Rozdział 598 Niejednoznaczność w salonie

„Ty... ty, jak się tu dostałeś?” zapytała Kimberly.

W przyciemnionym świetle usta Vincenta wykrzywiły się w uśmiechu pełnym zrozumienia. „Nie jesteś taka zła, co? Wiedziałaś, że to moja prywatna loża. Byłem trochę zaskoczony, gdy cię zobaczyłem. Jak się dowiedziałaś?”

To była prywatna loża Vincent...

Đăng nhập và tiếp tục đọc