Rozdział pięćdziesiąty szósty

Słońce ledwie zaczęło wschodzić, gdy zakładałem rękawiczki z odkrytymi palcami na kolejny dzień treningu. Ból w mięśniach po wczorajszej morderczej sesji wciąż się utrzymywał, ale zamierzałem to przetrwać. Odmawiałem okazania słabości, zwłaszcza przed Komandor Lynne, która potrafiła wyczuć nawet naj...

Log ind og fortsæt med at læse