Sześćdziesiąt jeden

Ruby

"No więc..." Z powagą zmrużonymi oczami, mój ojciec zdjął czarny garnitur, poluzował krawat wokół szyi jasnoniebieskiej koszuli i po chwili przejechał palcem po śladzie na mojej szyi.

"Ten Bryan wszedł do naszego domu zeszłej nocy?"

Kiwnęłam głową, zastanawiając się, co się teraz stanie...

Log ind og fortsæt med at læse