Dziewięćdziesiąt

Dzień po dniu, tydzień po tygodniu, zostawałam u Ethana, uwięziona w cyklu, który był jednocześnie kojący i duszący. Dbał o mnie, zawsze upewniając się, że mam wszystko, czego potrzebuję, zawsze trzymając mnie blisko. Ale to nie była miłość. To była kontrola. Starannie skonstruowane więzienie przebr...

Log ind og fortsæt med at læse