Rozdział 147 147

Mapa już krwawi czerwienią pinezek, ale wbijam nową w Red Hook. — Piętą achillesową Dragana nie jest jego armia — tylko jego własne odbicie. — Na dowód tego strykam przez stół zdjęcie nowego penthouse’u Dragana w Midtown — od podłogi do sufitu lustra w każdym pokoju. — Narcyz. Czyste, pieprzone ego....

Zaloguj się i kontynuuj czytanie