Rozdział 152 152

ARIEL

Punkt 1 i 2 nie są zachwyceni jazdą Giny.

Kiedy bierze kolejny ostry zakręt zdecydowanie za szybko, z kompletnym lekceważeniem możliwości tego biednego, małego, wypożyczonego Peugeota, który przeszedł już piekło i z powrotem, oboje dzieci zaczynają kopać mnie w pęcherz.

– Gina! Hamulec jest...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie