Rozdział 158 158

Przytakuję raz, krótko. – Dziękuję.

Gdy kroki Jasmine cichną w korytarzu, odwracam się do Feliksa. – Sprowadź Pavla. Przeszukajcie teren. Nie mógł odejść daleko. I zadzwoń do Rozy. Chcę wiedzieć dokładnie, co to za program usuwający.

– A ty?

Poprawiam marynarkę, już ruszając w stronę drzwi. – Idę...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie