Rozdział 168 168

– Wiem, wiem. Rozumiem. – Feliks wzdycha i kręci głową. – Wkurza mnie głównie to, że teraz, kiedy jesteśmy faktycznie legalni, muszę codziennie chodzić do pracy w garniturze.

– Ja się tym nie przejmuję ani trochę – wtrąca Gina, obscenicznie w ciąży. – Garnitury są jak bielizna dla facetów. – Obejmu...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie