Rozdział 21 21

— Eee… proszę pani, ja tylko chcę się upewnić, że ja…

— To są tarty, prawda? — Mierzy mężczyznę wzrokiem. — Właśnie tego chcę! Bardzo przepraszam za to nieporozumienie!

Kelner patrzy na mnie bezradnie. Wzruszam ramionami. Jeśli chce zrobić z siebie idiotkę, nie będę jej powstrzymywał. To i tak nie...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie