Rozdział 26 26

SASHA

— Co to za smród?

Feliks, który właśnie zajmuje się pstrykaniem zapalniczką — zapala ją i gasi, zapala i gasi, znowu i kurwa znowu, bo wie, że doprowadza mnie tym do szału — wzrusza ramionami, nawet na mnie nie patrząc.

Pstryk. — Nie wiem. — Pstryk.

— Miałeś tu wpuścić ekipę sprzątającą — ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie