Rozdział 47 47

— To ma być zapowiedź naszego małżeństwa? — zastanawiam się sardonicznie, na tyle głośno, że para starszych pań, drepczących obok nas, zerka na nas z niepokojem. — Będziesz mnie ciągał tu i tam i mówił mi, że kobiety mają być widziane, a nie słyszane?

— Chryste, jesteś dziś w wyjątkowej formie — mr...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie