Rozdział 51 51

— Tymczasowo. Nadal wymaga porządnej renowacji. — Wycieram smar z dłoni o chusteczkę. — Znam kogoś, kto zrobi to lepiej ode mnie.

Belle dotyka wypolerowanego drewna, a jej oczy jaśnieją. — Jest pan pełen niespodzianek, panie Ozerov.

— Tak mi mówiono.

Ariel wciąż gapi się z otwartymi ustami. Pochy...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie