Rozdział 117

Frederick uniósł brew, najwyraźniej zaskoczony, jak szybko weszła w tę rolę. Ten błysk rozbawienia znów przemknął mu w oczach.

— No, mów.

— Potrzebuję trzydziestu procent jako zaliczki. I chcę zobaczyć konkretne liczby dotyczące procentu podziału zysków, jasno zapisane w formalnej umowie.

Zawies...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie