10. Rok Nieszczęśliwej Miłości

10. Rok Nieszczęśliwej Miłości

Louisa · Zakończone · 297.6k słów

721
Gorące
4k
Wyświetlenia
201
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Moja pierwsza miłość rzuciła mnie dla miliona dolarów, wpychając mnie w małżeństwo z rozsądku. Pięć lat później, kiedy próbował spotkać się ze mną znowu, mój mąż się o tym dowiedział...

Rozdział 1

[Bea, minęło pięć lat. Co u ciebie? Chcę cię zobaczyć.]

Nadawcą był Lucius Jones, pierwsza miłość Beatrice Jennings.

Opuszki palców Beatrice zawisły nad ekranem. Zastygła tak na dobre trzydzieści sekund, a w klatce piersiowej narastał duszący ucisk, jakby ktoś zacisnął jej obręcz na żebrach. Pięć lat potrafi zmienić wiele rzeczy — choćby to, że teraz była mężatką.

Wystukała [Jestem mężatką], ale nie miała w sobie siły, żeby to wysłać. Po długim wahaniu skasowała zdanie i odpisała tylko: [Dobrze.]

Jej małżeństwo było rodzinną ustawką — bez miłości od samego początku, i takie już zostało.

Pamiętała, że wciąż ma mnóstwo prezentów od Luciusa, których nigdy nie oddała — bransoletkę Cartiera, własnoręcznie zrobiony model i nawet ich listy miłosne, wszystko zapakowane i schowane w pudełku po maturze.

Wszystko działo się wtedy tak szybko, jak pięć lat temu, gdy wziął czek na dziesięć milionów dolarów od rodziny Stuartów i odszedł bez obejrzenia się, zostawiając ją z niczym — i porzucając wszystkie obietnice, które sobie składali. Tak szybko, że nie zdążyła nawet pozbyć się tych prezentów. A te słodkie rozmowy nadal siedziały w jej telefonie.

Kiedy Beatrice odpłynęła we wspomnienia, nagle silne ramiona objęły ją w pasie, a ciepła klatka piersiowa docisnęła się do jej pleców. Otulił ją rześki, cedrowy zapach męża — taki, jakby wszedł do pokoju razem z chłodem eleganckiej perfumerii.

Beatrice podskoczyła, szybko wygasiła ekran i ścisnęła telefon w dłoni aż do bólu.

— Przecież byłeś w delegacji? — zapytała, a w jej głosie pobrzmiewała nerwowość. — Kiedy wróciłeś?

Jak długo był już w domu? Widział jej wiadomości?

Mężczyzna za jej plecami nie odpowiedział od razu. Zamiast tego oparł brodę w zagłębieniu jej szyi, a jego gorący oddech musnął jej skórę, posyłając dreszcze wzdłuż kręgosłupa.

— Co cię tak pochłonęło? — mruknął.

Serce Beatrice zabiło raz mocniej, jakby się potknęło.

— N-nic… — wyjąkała. — Tylko ogarniam maile z pracy.

Nie odważyła się odwrócić. Bała się, że coś zobaczy w jej twarzy — że przeczyta ją jak otwartą książkę.

Ten człowiek był jej mężem, Frederickiem Stuartem. Tym samym, który zapłacił dziesięć milionów dolarów, żeby zakończyć jej związek z Luciusem.

Ramiona Fredericka zacisnęły się mocniej, a jego palące pocałunki przesunęły się za jej ucho, odbierając jej siłę w nogach. Jego usta powędrowały niżej — nietypowo natarczywe.

Był o wiele bardziej namiętny niż zwykle, tak bardzo, że ledwo dawała radę to znieść.

Sztywność jej ciała najpierw zaczęła topnieć, a potem przerodziła się w dyskomfort, kiedy nagle wszystko zrozumiała. Licząc dni… dzisiaj wypadał jej okres owulacji.

Więc o to chodziło. Nic dziwnego, że skrócił delegację i pędził do domu. Nic dziwnego, że tak mocno jej dziś pragnął.

Czas dać mu dziecko — pomyślała Beatrice z rezygnacją, ciężką jak kamień w żołądku.

Pięć lat temu, kiedy interes rodzinny Jenningsów się posypał, a jej przybrani rodzice próbowali wydać ją za łysiejącego prezesa po pięćdziesiątce, żeby ratować finanse, Frederick wkroczył i ją ocalił.

Stał wtedy w tłumie — dystyngowany, chłodny, jakby sprawa go nie dotyczyła — i powiedział po prostu:

— Ożenię się z nią.

Podczas rejestracji małżeństwa zebrała się na odwagę i zapytała:

— Dlaczego ja?

Frederick zapalił papierosa, a dym rozmył jego przystojne rysy.

— Moja babcia robi się coraz słabsza i chce wnuków — powiedział. — Znamy się wystarczająco długo. Nadajesz się na żonę i na matkę.

Od początku chodziło mu tylko o dziecko. A ona, Beatrice, była po prostu drogim, odpowiednim naczyniem, które kupił, by urodziło jego dzieci. Ta jego „namiętność” była tylko sposobem na spełnienie życzenia babci o wnukach.

...

Później Beatrice była mokra od potu, jakby ktoś wyciągnął ją z wody. W ciszy wysunęła się z łóżka, podniosła z podłogi koszulę nocną i przygotowała się, żeby przejść do pokoju gościnnego.

To była ich niewypowiedziana zasada. W noc poślubną on nie wrócił do domu. Ona czekała sama w ich ogromnej sypialni małżeńskiej od zmierzchu aż do świtu.

Uznała, że to małżeństwo zawarte w takim pośpiechu mogło być dla niego wciąż zbyt na siłę.

Żeby oszczędzić mu dyskomfortu i ocalić resztki własnej godności, od tamtej pory — poza pobytami w Dworze Stuartów — po tym, jak się kochali, przechodziła do sąsiedniego pokoju.

Frederick okazał jej życzliwość: podał jej rękę, gdy była na samym dnie, dał jej miejsce u swojego boku i uratował przed tym, by sprzedano ją jak towar na targu. Była wdzięczna i naturalnie nie chciała dokładać mu problemów.

Ale zrobiła ledwie dwa kroki, gdy nagle kolana odmówiły jej posłuszeństwa i poleciała do przodu, kompletnie bez kontroli.

Spodziewany ból nie nadszedł. Silne ramiona Fredericka w samą porę złapały ją w pasie i uniosły. Beatrice wylądowała z powrotem na miękkim łóżku.

Jego wysoka sylwetka przykryła ją, przygniatając pewnie do materaca. „Beatrice” — jego głos był chłodny i niski — „aż tak ci spieszno, żeby nie dzielić ze mną łóżka?”

W ciemności w jej prawym uchu zadźwięczała ogłuszająca cisza.

To był jej sekret, który miała zabrać do grobu. W dzieciństwie pijany przybrany ojciec uderzył ją tak, że prawe ucho zostało uszkodzone na zawsze.

Nie dosłyszała wyraźnie wściekłego pytania Fredericka; poczuła tylko jego niezadowolenie, bijące od niego jak mróz.

Był zły? Czy poszło jej za słabo i zostawiła go niezaspokojonego? A może uznał, że specjalnie się potknęła — że tak naprawdę chciała zostać?

W jednej chwili zalały ją lęk i niepokój, aż ścisnęło ją w środku. Była żoną, za którą zapłacił — miała mu dogadzać we wszystkim — a jednak ciągle go rozdrażniała.

Beatrice uniosła głowę, próbując w słabym świetle księżyca wpadającym przez okno dostrzec zarys postaci nad sobą.

Wyciągnęła rękę i ostrożnie dotknęła jego ramienia, a jej głos zabrzmiał cicho, ugodowo, prawie prosząco. — Jesteś zły?

Ciało Fredericka wyraźnie zesztywniało.

Myśląc, że jej pojednawczy ton działa, zmiękczyła głos jeszcze bardziej. — Przepraszam. Proszę, nie złość się.

Nie wiedziała, że to, co brała za łagodzenie sytuacji, było jak dolewanie oliwy do ognia. On nigdy nie chciał jej przeprosin ani uległości.

Palce Fredericka zacisnęły się nagle, gdy pochylił się nad nią. Jego gorący oddech musnął jej twarz, ale on milczał.

Po czasie, który wydawał się wiecznością — już wtedy, kiedy Beatrice pomyślała, że tak po prostu zasną — Frederick zsunął się z niej i położył obok.

Odwrócił się do niej plecami, zostawiając tylko zimny, sztywny zarys sylwetki. — Śpij.

Te krótkie słowa, niskie i lodowate, nie miały w sobie ani krzty ciepła.

Serce Beatrice opadło jej aż do żołądka. Był naprawdę wściekły. Czuła chłód bijący od niego, więc zwinęła się po swojej stronie łóżka i zachowała między nimi wyraźny dystans.

Kiedy w końcu zapadła w niespokojny sen, jej telefon rozświetlił się powiadomieniem z adresem.

Beatrice zobaczyła ten adres dopiero rano. Zeszła na dół jak we mgle i z roztargnieniem, a Frederick już siedział przy stole w jadalni. Miał na sobie idealnie skrojony garnitur, czytał gazetę finansową, a za złotymi oprawkami okularów nie dało się odczytać żadnej emocji.

Jakby ten wymykający się spod kontroli, wściekły Frederick z zeszłej nocy był tylko snem.

Jedli w ciszy jak zwykle. Frederick odebrał telefon i wyszedł, a Beatrice nie zapytała, dokąd idzie ani kiedy wróci.

Nie wtrącanie się w jego prywatne życie było kolejnym warunkiem ich aranżowanego małżeństwa. Przez lata trzymała się zasad jak żona, co do joty.

Ale tym razem nie była w stanie dotrzymać warunków ich umowy.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Ostatnia Trisolarian

Ostatnia Trisolarian

146.1k Wyświetlenia · Zakończone · Dancingpen
Astrid ma pozornie idealne życie jako licealistka, ale kiedy jej dobry przyjaciel Jason przedstawia ją swojemu bratu Killianowi, natychmiast przyciąga ją niebezpieczeństwo i urok Killiana. Jest nim zafascynowana, dopóki nie odkrywa, że Killian i Jason są potężnymi wilkołakami. Co gorsza, okazuje się, że jest ona połączeniem wilkołaka, wampira i czarownicy, i ostatnią potężną Trisolarianką na ziemi.
Dwaj potężni bracia Alfa twierdzą, że są jej przeznaczonymi partnerami i chcą się z nią połączyć. Zostaje wciągnięta w świat pełen niebezpiecznych przepowiedni i wojen, i całkowicie się załamuje...
Zdeprawowany Anioł - Romans mafijny

Zdeprawowany Anioł - Romans mafijny

32k Wyświetlenia · Zakończone · nicolefox859
Znalazłem swojego anioła. A potem połamałem jej skrzydła.

Alexis nigdy nie powinna była postawić stopy w moim świecie.
Tacy faceci jak ja brudzą takie dziewczyny jak ona. Zabieramy im niewinność i rozszarpujemy ją na strzępy.
Ona myśli, że jest twarda. Myśli, że da sobie ze mną radę.
Ale nie ma pojęcia, jak głęboko sięga mój mrok.

Najlepiej było, że wziąłem ją na jedną noc i zostawiłem za sobą.
Cokolwiek więcej byłoby zwyczajnie okrutne.

Myślałem, że widziałem Alexis Wright po raz ostatni.
Więc wyobraź sobie moje zdziwienie, gdy dwa lata później otwierają się drzwi do mojego gabinetu…
I ona wchodzi.
Dziewczyna, którą zniszczyłem. Dziewczyna, którą pożarłem.

Teraz, kiedy znowu stoi przede mną, mam do niej tylko dwa pytania:
Po pierwsze — co ona tu robi?
A po drugie…
Co ona ma na myśli, mówiąc: „nasze dziecko”?
Bracia Varkas i ich Księżniczka

Bracia Varkas i ich Księżniczka

185.9k Wyświetlenia · W trakcie · Succy
"Powiedz to tak, jakbyś naprawdę chciała, kochanie," zamruczał, pochylając się i liżąc moją szyję, "a może przestanę."
Moja mama wyszła ponownie za mąż... i przeklęła mnie w ten sposób. Myślałam, że przeprowadzka do tej rezydencji będzie najgorszą częścią tego wszystkiego. Myliłam się. Bo mieszkanie tutaj oznacza życie pod jednym dachem z nimi. Braćmi Varkas. Piękni. Niebezpieczni. Posiadający. I absolutnie, druzgocąco niedostępni. Nazywają mnie "przyrodnią siostrą."
Ale sposób, w jaki na mnie patrzą? Sposób, w jaki mnie dotykają? To wszystko, tylko nie braterskie. Jest z nimi coś nie tak. Coś nie... ludzkiego. Czuję to w sposobie, w jaki ich oczy błyszczą, gdy są wściekli. W sposobie, w jaki ich ciała palą się goręcej, niż powinny. W sposobie, w jaki się poruszają, jak drapieżniki w ciemności. Nie wiem, czym są. Ale wiem jedno... cokolwiek teraz mnie ściga, nie przetrwam tego. Nie, jeśli będę pozwalać im się zbliżać. Nie, jeśli będę pozwalać im niszczyć mnie swoimi rękami, ustami, swoimi plugawymi słowami.
Powinnam uciekać. Powinnam walczyć. Ale prawda jest taka... część mnie nie chce uciekać. Bo cokolwiek oni są... pragnę tego. A kiedy mnie zdobędą, nie będzie odwrotu. Jeszcze jedna rzecz... Wszyscy trzej mnie dotykają, wszyscy trzej sprawiają, że czuję różne rzeczy, ale jest jeden szczególny... Jeden...
UWAGA AUTORA: Ostrzegam przed otwarciem tej książki; to nie jest słodki romans. Jest ciemna, pełna zmysłowych fantazji, cielesnych pragnień, erotycznych rozważań i mnóstwa, mnóstwa erotyki. Więc jeśli to jest twój klimat, "Witaj, księżniczko i upewnij się, że zapniesz pasy." Ale jeśli nie, to...
Jak nie zakochać się w smoku

Jak nie zakochać się w smoku

1.3m Wyświetlenia · Zakończone · Kit Bryan
Nigdy nie złożyłam podania do Akademii Istot i Stworzeń Magicznych.

Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.

Wszyscy oprócz mnie.

Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.

Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.

Może to głupota. Może igranie z ogniem.

Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

799.1k Wyświetlenia · Zakończone · Night Owl
„Żadna kobieta nie opuszcza jego łoża żywa.”
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
CHŁOPIEC, KTÓRY MÓGŁ URODZIĆ DZIEDZICA

CHŁOPIEC, KTÓRY MÓGŁ URODZIĆ DZIEDZICA

23.9k Wyświetlenia · Zakończone · Beauty m.j
POLICZEK

„Myślisz, że pozwolę Cassianowi wziąć to na siebie?”

„To mój syn. A ty? Ty jesteś tylko gębą, którą żałuję, że w ogóle zrobiłem.”

Lucien urodził się z tajemnicą.
Taką, której nawet on sam nie rozumiał.
Taką, o której jego ojciec wiedział od zawsze — i za którą go nienawidził.
Kiedy jego bliźniak, Cassian, żył na pełnej swobodzie, Lucien żył zamknięty za drzwiami, karany za samo istnienie.

Nie wolno mu było wychodzić.
Nie wolno mu było żyć.
Był ukryty. Wymazany z pamięci. Złamany.

Aż do chwili, gdy jedno przyjęcie zmieniło wszystko.

Ucierzpiała mafia księżniczka.
Winę zwalono na Cassiana.
Ale ich ojciec dopilnował, żeby to Lucien zapłacił cenę.

Tamtej nocy Lucien został oddany Zaynowi Kingsleyowi —
miliarderowi, dziedzicowi mafii.
Jednemu z Ośmiu, którzy rządzą miastem z cienia.
Ma dwie żony. Córkę. I umierającego ojca, który szeptem wwierca mu się w głowę:

„Daj mi syna. Prawdziwego dziedzica. Albo stracisz wszystko.”

Zayn nie wierzy w słabość.
Nie wierzy w miłość.
I na pewno nie wierzy w takich mężczyzn jak Lucien.

Zayn jest zimny. Bezwzględny. Homofobiczny.

Ale Zayn nie wie…
że Lucien nosi w sobie coś więcej niż ból.
Nosi sekret, który kpi z biologii, logiki i ze wszystkiego, co Zaynowi wydawało się pewne:

Lucien może urodzić dziedzica.

A to, co zaczęło się jako kara, zamienia się w obsesję.
To, co zaczęło się nienawiścią, zaczyna palić w coś zakazanego… i przerażającego.
Ciężarna Żona Opuściła Swojego CEO

Ciężarna Żona Opuściła Swojego CEO

124.6k Wyświetlenia · Zakończone · Willow Ashford
„Emily Johnson, nawet nie waż się uciekać!” warknął Alex, ściskając jej podbródek.

Policzki Emily zapłonęły purpurą, a w głosie miała upór. „A ty co, nie potrafisz po prostu odpuścić?”

Alex prychnął z pogardą. „Ile minęło od rozwodu, a ty już zapomniałaś, jak tu się gra? Twoje ciało pamięta mnie aż za dobrze. A teraz… bierz.”

Jego ogromny, twardy członek, poprzecinany żyłami, przerażający rozmiarem i bijący żarem, uderzył Emily w policzek.

Alex wypuścił zimny śmiech. „Nawet nie śnij, że ode mnie odejdziesz, mała. Możesz być tylko moja.”

——

Przez trzy lata ich małżeństwa na kontrakt Emily myślała, że nie jest w stanie rozgrzać serca Alexa, bo on z natury był lodowaty. Dopiero gdy zobaczyła, jak towarzyszy Grace na badaniu prenatalnym—jak obchodzi się z nią z taką czułością, że nie potrafi znieść, by spotkała ją choćby najmniejsza przykrość—Emily w końcu zrozumiała. On nie był niezdolny do miłości; on po prostu nie kochał jej.

Emily spokojnie podpisała papiery rozwodowe i, wychodząc, zabrała ze sobą swój własny wynik badania ciążowego.

Ale kiedy Emily zniknęła bez śladu, Alex oszalał, przeczesując całe miasto w poszukiwaniu jej.

Gdy wreszcie spotkali się ponownie, Alex miał przekrwione oczy, a głos zdarty. „Emily, myliłem się… proszę, wróć do mnie.”
Alfa i Wynajęta Luna

Alfa i Wynajęta Luna

67.1k Wyświetlenia · Zakończone · VictoryAnne Vice
Towarzyszka?
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Ręce Losu

Ręce Losu

107.8k Wyświetlenia · Zakończone · Lori Ameling
Cześć, nazywam się Zapas, tak jak zapasowa opona. Nie wolno mi wchodzić w interakcje z rodziną, chyba że chcą mnie czegoś nauczyć. Znam wszystkie sekrety tej grupy. Nie sądzę, żeby pozwolili mi po prostu odejść, nie chcę zniknąć jak wiele dziewczyn ostatnio. To jednak nie ma znaczenia, bo mam plan, jak się stąd wydostać. Aż do pewnej nocy w pracy, kiedy znalazłam nagiego mężczyznę leżącego na podłodze w pokoju, który miałam posprzątać.
Wiesz, co mówią o planowaniu?
"Planujesz, a Bóg się śmieje."
Powrót do Karmazynowego Świtu

Powrót do Karmazynowego Świtu

27.5k Wyświetlenia · Zakończone · Diana Sockriter
Poddanie się nigdy nie było opcją...
Podczas gdy walka o życie i wolność stała się dla Alfy Cole'a Redmena codziennością, bitwa o oba te aspekty wchodzi na zupełnie nowy poziom, gdy w końcu wraca do miejsca, które nigdy nie było jego domem. Kiedy jego walka o ucieczkę kończy się dysocjacyjną amnezją, Cole musi pokonać jedną przeszkodę za drugą, aby dotrzeć do miejsca, które zna tylko ze swoich snów. Czy podąży za swoimi marzeniami i znajdzie drogę do domu, czy zgubi się po drodze?
Dołącz do Cole'a w jego emocjonalnej podróży, inspirującej do zmian, gdy walczy o powrót do Crimson Dawn.

*To jest druga książka z serii Crimson Dawn. Najlepiej czytać tę serię w kolejności.

**Ostrzeżenie o treści: ta książka zawiera opisy przemocy fizycznej i seksualnej, które mogą być niepokojące dla wrażliwych czytelników. Tylko dla dorosłych czytelników.
W łóżku z jej dupkowatym szefem

W łóżku z jej dupkowatym szefem

548.6k Wyświetlenia · Zakończone · Ellie Wynters
Powrót do domu i znalezienie narzeczonego w łóżku z jej kuzynką powinien ją złamać, ale Blair odmawia się rozpaść. Jest silna, zdolna i zdeterminowana, by iść dalej. Nie planuje jednak topić swoich smutków w zbyt dużej ilości whisky szefa... ani skończyć w łóżku ze swoim bezwzględnym, niebezpiecznie czarującym szefem, Romanem.
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Zły Alfa

Zły Alfa

176.2k Wyświetlenia · Zakończone · ALMOST PSYCHO
OSTRZEŻENIE - BARDZO, BARDZO DOJRZAŁE TREŚCI!!
ZAWIERA TEMATY EROTYCZNE I BDSM
Był bardzo zły. Patrzył na mnie, jakby chciał mnie zgwałcić albo uderzyć w twarz.

"Mogę wyjaśn- "

Przerwał mi.

"Byłaś bardzo, bardzo niegrzeczna, kiciu. Nie masz pojęcia, przez co przeszedłem."

Jego uścisk na mojej szyi się zacieśnił, dusząc mi przełyk.

"Rozbieraj się."

To słowo wyrwało mnie z szoku. "Co- "

"Licze do trzech, jeśli tego nie zrobisz, rozerwę twoje ubrania - 1."

Czy to naprawdę się dzieje?

"2."

Myślałam, że jest gejem.

"3."

Emara, 21-letnia kobieta, która przebrała się za mężczyznę, aby dostać pracę w międzynarodowej firmie.

Ale nie wiedziała...

Szef jest niesamowicie przystojny.
Nie jest człowiekiem.
Ona jest jego partnerką.
.
Co się stanie, gdy Wielki Zły Wilk spotka swoją partnerkę?
.
Jak zareaguje, gdy dowie się, że jego partnerka to mężczyzna, a nie kobieta?
.
Co się stanie, gdy prawda wyjdzie na jaw? Kto utonie? Kto wypłynie?

SEQUEL ZAWARTY W KSIĄŻCE!