Rozdział 128

Kiedy Beatrice zaczęła go bandażować, Frederick w końcu nie wytrzymał. Gdy pochyliła się bliżej, nagle złapał ją za nadgarstek. Miała szczupły nadgarstek — bez trudu mógł go objąć palcami.

Beatrice znieruchomiała i uniosła wzrok, żeby spojrzeć mu w oczy. Jego szczęka była napięta.

— Nie masz mnie ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie