Rozdział 171

Dłonie Elsie drżały, kiedy uniosła z woreczka przeciwkurzowego małą, białą, skórzaną torebkę o połysku przypominającym diamenty.

— O ja pier…! — nawet zwykle niewzruszona Hilary zaklęła. — To jest Himalaya?

Beatrice, która o torebkach nie wiedziała prawie nic, pochyliła się z szczerą ciekawością.

...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie