Rozdział 208

„No i to całe takie — wiesz — «kopać leżącego».”

Lexine odstawiła filiżankę herbaty. — Kto jej kazał się tak popisywać? Jeszcze nawet nie była oficjalnie w rodzinie Stuartów, a już grała panią dziedziczkę z dworku. No to proszę, popatrzcie na nią teraz — ależ spektakularny lot na pysk.

— Spektakul...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie