Rozdział 32

– Jak to w ogóle ma być obrona?! – zapytała Lucianne, marszcząc brwi z dezorientacji i niedowierzania.

– Kiedy tak na mnie patrzyłaś i mówiłaś takim tonem, to po prostu… mnie podnieciło – wyjaśnił niewinnie Xandar.

Lucianne zwęziła oczy. – Mówiłam do ciebie wprost. To ty wypaczyłeś rozmowę, kiedy ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie