
5-krotnie Odrzucona Gamma i Król Likanów
Stinas Pen · Zakończone · 256.3k słów
Wstęp
Po tym, jak odrzuciło ją pięciu partnerów, Gamma Lucianne błagała Boginię Księżyca, by oszczędziła jej kolejnych więzi partnerskich.
Ku swojej rozpaczy zostaje związana po raz szósty. Co gorsza, jej partnerem szóstej szansy okazuje się najpotężniejsza istota władająca wszystkimi wilkołakami i likanami — sam Król Likanów.
Jest pewna, śmiertelnie pewna, że prędzej czy później spotka ją odrzucenie, choć ma nadzieję, że raczej prędzej.
Król Alexandar był zachwycony, że spotkał swoją przeznaczoną partnerkę, i nie mógł się dość dziękować ich Bogini za podarowanie mu kogoś tak doskonałego. Szybko jednak uświadamia sobie, że ten dar niechętnie go przyjmuje i z pełną gotowością chce zerwać ich więź. Próbuje się do niej zbliżyć, ale ona wydaje się tak daleka. Rozpaczliwie pragnie się do niej zbliżyć w intymny sposób, lecz ona najwyraźniej nie chce się przed nim otworzyć.
Próbuje jej powiedzieć, że jest gotów zostać z nią do końca życia, ale ona zdaje się mu nie wierzyć. Błaga o szansę: szansę, by ją poznać; szansę, by pokazać jej, że jest inny; i szansę, by ją pokochać.
KSIĄŻKA 2: Rogue’i, którzy zbuntowali się na dobre
Jeden z najbardziej zaufanych sojuszników króla Alexandara i królowej Lucianne, Alfa Tate z White Blood Pack, został związany z rudą wilczycą o imieniu Margaret.
Problem? Margaret jest rogue. I nie jakimś tam płotką, lecz przywódczynią watahy rogue’ów, która przetrwała wyprawy mające wytępić rogue’ów. Mimo jej niesławnej reputacji Tate wciąż chce dać ich więzi szansę. Ale Margaret już raz doznała bolesnego rozczarowania i zdrady w kwestii więzi partnerskiej.
Teraz odmawia poddania się naiwnym, pierwotnym instynktom swojej wilczycy, tak jak zrobiła to kiedyś. To tylko złamie jej serce i zrujnuje życie.
A nawet jeśli Margaret się podda, czy Tate naprawdę może jej zaufać? Koniec końców jest rogue, a rogue’i stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa Królestwa i jego własnej watahy.
Jakby sam fakt, że Tate został związany z podejrzaną partnerką, nie był wystarczającym problemem, Xandar i Lucianne stają w obliczu nowych zagrożeń ze strony gatunku, o którym likani i wilkołaki nie słyszeli od czasu ogłoszenia rozejmu prawie 204 lata temu — wampirów, których wioski zostały najechane przez intruzów pozostawiających zapach likanów i wilkołaków. Tragiczna sytuacja prowadzi ich oboje do wniosku, że muszą zwrócić się po pomoc do kogoś, kogo niedawno zamknęli, a ten ktoś również skrywał własne sekrety.
Rozdział 1
— Wolisz to zrobić, Wasza Wysokość, czy mam ja? — Spojrzała na Króla Likanów obojętnie; w jego liliowych, czułych oczach nagle pojawiło się zagubienie.
— C-co masz na myśli? — zapytał, próbując skupić się na pięknym głosie kobiety stojącej przed nim, jego partnerki. Był tu na spotkaniu powitalnym, którego nienawidził.
Najgorsze było to, że ta impreza wśród Alf, Lun i ich Gamm z każdego istniejącego stada miała trwać całą noc!
„Czemu oni nie mogą po prostu odpuścić tego wieczoru i jutro oficjalnie zacząć tę miesięczną współpracę?” — co roku myślał Król.
Uniósł brwi, przyglądając się jego minie.
— Hm. Naprawdę wyglądasz na szczerze zdezorientowanego.
Jego brwi ściągnęły się, teraz był już i zmieszany, i poirytowany.
— Jeszcze raz: co masz na myśli? I jak masz na imię?
Alfy, Luny oraz najlepszy wojownik każdego stada, zwany Gammą, właśnie przybyli, a on, jako ich łaskawy Król, był tu, by ich powitać.
Chociaż gdyby miał wybór, wolałby przeglądać raporty o atakach wyrzutków, które coraz wyższą stertą piętrzyły mu się na biurku. Nie mógł się doczekać, aż to się skończy. Gdyby obszedł salę dość szybko, zdążyłby wrócić do domu i przejrzeć jeszcze trzy albo cztery teczki przed snem.
Ale gdy tylko przeszedł przez drzwi sali zgromadzeń, jego niecierpliwość, niechęć i czysta nienawiść do tej całej rundki powitalnej wyparowały w jednej chwili.
— Nazywam się Lucianne Freesia Paw, Wasza Wysokość. Rozumiem, że jednak to ty to zrobisz? — powiedziała po prostu.
Dla Króla jej imię było jak pierwszy wiosenny podmuch po wielu długich miesiącach srogiej zimy, jak miękkie światło przebijające się przez szare chmury, jak tchnienie życia w zimnym, ciemnym świecie.
— Zrobić co? — Nie umiał ukryć dezorientacji, nawet gdyby próbował. Miał wrażenie, że jego partnerka jest już dziesięć stóp dalej, podczas gdy on ledwie postawił pierwszy krok.
Kiedy wszedł do sali, każdy obecny tam wilk i Likan spojrzał w jego stronę; jedni skinęli głowami, inni się ukłonili, ale on tylko rzucił po nich przelotne spojrzenie.
Bestia w nim podążała za zapachem, który nigdy wcześniej nie musnął jego nozdrzy. Niebieska herbata i jaśmin.
„Co za wyjątkowe połączenie” — pomyślał.
Jego kroki przyspieszały, im intensywniejsza stawała się woń. Aż w końcu zatrzymał się tuż za brunetką mierzącą sto pięćdziesiąt pięć centymetrów.
Miała drobne plecy, w połowie zakryte ciemnymi, lśniącymi lokami, które swobodnie opadały z głowy. W jego umyśle było tylko jedno słowo: partnerka.
Postać zaczęła się odwracać w jego stronę, a jemu serce stanęło. Zaskoczona jego nagłą obecnością cofnęła się o krok.
Bestia w jego głowie warknęła: „Moja”.
Lucianne odwróciła się, bo zauważyła osłupiałe twarze swojej Alfy i Luny — oboje skłonili się w jej stronę.
Gdy się obróciła, stanęła twarzą w twarz z białym garniturem i czarnym smokingiem, a jej nozdrza wypełnił mocny zapach drewna akacjowego i leśnych drzew. Zszokowana bliskością, cofnęła się o krok, żeby zobaczyć, kto to.
Kiedy zorientowała się, że ciemnowłosy mężczyzna o lekko opalonej skórze i liliowych oczach to sam Król, zrozumiała zachowanie swoich przywódców. Ona również ugięła kolana i pochyliła głowę jako wyraz szacunku wobec najwyższego władcy wszystkich wilkołaków i Likanów.
Ciepło wspięło się po jej ramionach, po czym poczuła iskry w miejscu, gdzie jego dłonie dotknęły jej skóry. Z przerażeniem uświadomiła sobie, że mężczyzna przed nią jest jej partnerem, który odezwał się wyraźnym, głębokim głosem:
— Nie musisz tego robić. Proszę, wstań. Nie kłaniaj mi się. — W jego oczach widać było ból i dezaprobatę.
Choć zaskoczona reakcją Króla, Lucianne nie potrafiła uciec od rzeczywistości tego, jak ta więź się skończy. „No i zaczyna się od nowa” — pomyślała, po czym zapytała, czy chce, żeby to ona to zrobiła, czy woli zrobić to sam — odrzucić ją.
— Zrobić co, Lucianne? Mów do mnie. — Jego głos był miękki, ale stanowczy. W oczach miał desperację i zagubienie.
Wyjaśniła spokojnie:
— Odrzucić mnie, Wasza Wysokość. Wolisz, żebym zrobiła to ja, czy chcesz zrobić to sam?
Nadzieja i życie, które dała mu chwilę wcześniej, wyglądały, jakby miały zostać mu wyrwane niemal natychmiast po tym, jak je odnalazł.
Liliowe oczy Króla pociemniały do onyksu, gdy zawarczał jak grzmot, strasząc wszystkich obecnych. W sali zapadła martwa cisza. Po wybuchu wściekłości na to, co właśnie usłyszał, Król spytał niskim, przerażającym tonem:
— Dlaczego, do chuja, któreś z nas miałoby odrzucić drugie?
Lucianne znów się zdziwiła, ale zachowała spokój. Wzruszyła ramionami i powiedziała:
— Nie wiem. Może dlatego, że nie jestem w twoim typie, nie dość dobra dla ciebie, nie dość ładna… może już masz wybraną partnerkę, z którą jesteś zaręczony…
Nie zdążyła dokończyć, gdy jej Luna syknęła:
— Przestań, Lucy!
Oczy Króla spotkały się z oczami Luny i Król warknął:
— Nie ciebie pytałem.
Ostatnie Rozdziały
#240 Rozdział 240
Ostatnia Aktualizacja: 8/5/2026#239 Rozdział 239
Ostatnia Aktualizacja: 8/5/2026#238 Rozdział 238
Ostatnia Aktualizacja: 8/5/2026#237 Rozdział 237
Ostatnia Aktualizacja: 8/5/2026#236 Rozdział 236
Ostatnia Aktualizacja: 8/5/2026#235 Rozdział 235
Ostatnia Aktualizacja: 8/5/2026#234 Rozdział 234
Ostatnia Aktualizacja: 8/5/2026#233 Rozdział 233
Ostatnia Aktualizacja: 8/5/2026#232 Rozdział 232
Ostatnia Aktualizacja: 8/5/2026#231 Rozdział 231
Ostatnia Aktualizacja: 8/5/2026
Może Ci się spodobać 😍
Kontratak Prawdziwej Dziedziczki
Kiedy przyszła na świat, przez pomyłkę trafiła do niewłaściwej rodziny i doszło do podmiany noworodków. Jednak po osiemnastu latach rodziny w to zamieszane odkryły tę pomyłkę. Sprawiło to, że jej nieprawdziwa rodzina zaczęła ją źle traktować, gdy jeszcze z nimi mieszkała.
Gdy jej prawdziwa rodzina ją odnalazła, natychmiast kazano jej się wynosić. Wyśmiewali ją, przekonani, że jej prawdziwa rodzina jest biedna, i drwili z niej.
Tyle że okazało się, że jej prawdziwa rodzina należy do najbogatszych w Mayfield, a jej dawna rodzina nawet nie zbliża się do ich poziomu.
Po ponownym zjednoczeniu rodziny jej prawdziwi rodzice błagali ją, by pozwoliła im zatrzymać fałszywą dziedziczkę, Kierę, jako część rodziny.
Wygląda jednak na to, że fałszywa dziedziczka nie jest zadowolona z faktu, że prawdziwa dziedziczka wróciła, i nie potrafi powstrzymać się od intryg przeciwko Elenie, jednocześnie utrzymując niewinną, potulną fasadę.
Niestety dla niej Elena również nie zamierzała pozwolić się zastraszać i była gotowa zrobić wszystko, by obnażyć jej knowania, odbierając przy tym wszystko, co słusznie należy do niej.
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki
"Co jest ze mną nie tak?
Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?
To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.
To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.
Przyzwyczaję się.
Muszę.
To brat mojego chłopaka.
To rodzina Tylera.
Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.
**
Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.
Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.
Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.
Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.
**
Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.
Rozpieszczonych.
Delikatnych.
A jednak—
Jednak.
Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.
Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.
Nie powinno mnie to obchodzić.
Nie obchodzi mnie to.
To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.
To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.
Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.
Szczególnie nie jej.
Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.
Ona nie jest moim problemem.
I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.
Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.
Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy
Jest jeszcze Rafael. Mroczny. Nieuchwytny. Chłopak, o którym wszyscy mówią, ale którego tak naprawdę nikt nie zna. Powinien być ostatnią osobą, do której Vivienne się zbliży, a jednak nie potrafi odwrócić wzroku. Wciąga ją w niebezpieczeństwo, które jednocześnie przeraża i daje poczucie bezpieczeństwa — jakby widział w niej te części, których nie dostrzega nikt inny.
Ale Rafael ma sekrety — takie, które mogłyby zniszczyć ich oboje. A im bliżej Vivienne jest, tym trudniej rozstrzygnąć, czy on jest jej drogą ucieczki… czy powodem, dla którego nigdy nie zdoła się wyrwać.
Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata
Ciągłe aktualizacje, z trzema nowymi rozdziałami dziennie.
Zemsta Opuszczonej Luny
– Bella. Ton Ethana się zmienił, nabierając tej ostrzegawczej nuty, którą znałam aż za dobrze. – Faye jest teraz wrażliwa. Przeraża ją, że będziesz miała do niej żal, że to podzieli watahę. Ostatnia rzecz, jakiej chce, to żeby to dziecko stanęło między nami.
– W takim razie nie powinieneś był tego robić. – Spojrzałam mu prosto w oczy, pozwalając mu zobaczyć lód w moich. – Wróć do swojego syna.
– Do kurwy nędzy. – Przeczesał włosy dłonią. – Ile razy mam powtarzać… to było sztuczne zapłodnienie. Użyli mojego nasienia, tak, ale Faye i ja nigdy…
Bella parsknęła chłodno. Tak bezczelne kłamstwa. Jej partner miał romans z partnerką swojego brata, a cała jego rodzina pomogła wypchnąć Bellę z niczym, tylko po to, żeby zrobić miejsce kochance i pozwolić jej zająć należną pozycję. Biedny głupiec – sądził, że Bella to tylko niechciana adoptowana córka, którą łatwo zbyć i kontrolować. Nigdy nie wiedział, że komputerowym geniuszem, którego szukał, była jego własna Luna.
Skoro się skalał, Bella miała dość. Odrzuciła go i odzyskała to, co było jej, wspinając się na szczyt z pomocą Victora, który od lat potajemnie był w niej zakochany.
Kiedy Ethan próbował ją odzyskać: – Nie chcesz, żeby nasze dziecko dorastało bez ojca.
Bella uśmiechnęła się szyderczo. – Ojcem dziecka nie jesteś ty.
POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA
Po kolejnych nieudanych próbach swatania mama zagroziła, że odetnie mnie od funduszu powierniczego, który zostawił mi ojciec. Trzy dni przed moimi dwudziestymi ósmymi urodzinami poszłam na charytatywną galę,
Zdesperowana i podlana szampanem podeszłam do najbardziej onieśmielającego faceta na całym balu dobroczynnym. Był lodowaty, arogancki i patrzył na mnie tak, jakbym była kawałkiem mięsa. Miałam to gdzieś. Wcisnęłam mu swoją wizytówkę, a ręka drżała mi jak osika.
Nie wziął jej. Zamiast tego ruszył za mną na balkon. „Nie przyszłaś tu w interesach, Talia” — wyszeptał, a jego głos był ciemny, lepki i kuszący. „Przyszłaś po to, żeby ktoś cię wziął”.
Zanim noc dobiegła końca, byłam w jego łóżku. Naga, spełniona i senna. Powiedziałam mu, że chcę za niego wyjść. Powiedział „tak” i zgodził się ożenić ze mną natychmiast. Zasnęłam, nie zdając sobie sprawy, że właśnie oświadczyłam się najpotężniejszemu bankierowi w Nowym Jorku.
Powinnam była uciekać. Nie wiedziałam, że to Alexander Cielo Morgan — najbardziej bezwzględny bankier w Nowym Jorku. Nie wiedziałam, że jedna noc z nim będzie mnie kosztować wolność na zawsze. Ale było już za późno, żeby się wycofać. Utknęłam w małżeństwie z nim. I odkryłam, że utrata stu milionów dolarów z funduszu powierniczego jest o niebo lepsza niż oddanie swojego życia Alexandrowi Cielo.
Alpha Leo i Serce Ognia
Uśmiech zagościł na moich ustach, uniosłam brew, przeciągając koniuszek paznokcia po jego wyrzeźbionej szczęce wyzywająco.
"Och, ale się mylisz, Niebieskooki, bo ja jestem tym koszmarem, i przyszłam, żeby zrobić ci piekło z życia. Nie boisz się, co?"
Lodowate niebieskie oczy spotkały się z moimi nie mrugającymi jasnoniebieskimi.
"Ostrzegam cię, nie zadzieraj ze mną." Warknął.
"Och? Ale rzecz w tym, że zawsze robię to, czego nie powinnam."
Azura Rayne Westwood. Znana ze swoich diabelskich sposobów i dzikiej osobowości, była najmłodszym dzieckiem sławnej pary Westwood. Od czasów Akademii, wieści o jej wybrykach rozchodziły się szybko i daleko, ale w młodej dziewiętnastoletniej kobiecie kryło się znacznie więcej.
Szkielety przeszłości nigdy nie zostają pochowane, a życie nie jest tak beztroskie, jak Azura je przedstawia. Kiedy demony z jej przeszłości zaczynają utrudniać życie, popełnia jeszcze większy błąd. Spędza noc pełną intensywnej pasji nieświadomie z niesławnym, kamiennosercym Leo Rossim, co zmienia jej życie na zawsze.
Kiedy Leo dowiaduje się, że kobieta, z którą spędził noc, pochodzi z jednego z watah, które najbardziej nienawidzi, odwraca się od niej, ale zapomina o jednym bardzo istotnym szczególe; Azura nie była aniołem, a kiedy zadzierasz z Diabłem Westwood, jesteś związany na całe życie.
W podróży pełnej pasji, ognia, siły i odrzucenia, kto zwycięży?
Młoda dziewczyna z sercem ognia, czy Alfa, który nie zna nic poza nienawiścią i pogardą?
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII
Wiedziałem, że jest córką faceta, który zabił mojego ojca, ale mimo to pragnąłem znowu być w jej środku.
Chciałem ją ruchać tak cholernie mocno, że aż czułem, jak mój kutas robi się coraz twardszy.
Po Jednej Nocy z Alfą
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników












