Rozdział 36

– Zaraz, zaraz, zaraz. Lucy, zwolnij. Co masz na myśli? Co ty w ogóle mówisz? – zapytał Toby, z oczami rozszerzonymi w czystej panice. Co on właśnie zrobił? Czy ona w ogóle będzie w stanie walczyć?

Lucianne pokręciła głową i oświadczyła stanowczo:

– Nie chcę być jak oni. Nie ma mowy, żebym zrezygno...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie