Rozdział 38 Mecz wyjazdowy - Monet

– Wyglądasz na dziwnie podekscytowaną jak na tak wczesny poranek – mówię, wsiadając obok Amy do Ubera na lotnisko.

– To dzień meczu! – świergocze. – I zdążymy na strefę przylotów. Chłopaki nas tam potrzebują, ten tłum jest bezlitosny.

– Będą tam inni uczniowie z naszej szkoły?

– No pewnie! Ludzie...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie