Kłopoty mogą pozostać.

Powietrze rozdziera się. Allison wydaje jęk, który przetacza się przez pokój jak grzmot, jej całe ciało pochyla się do przodu, a za nim podąża zduszony jęk. Jej palce zaciskają się na moich, i przysięgam, że czuję, jak podłoga się chwieje. Jej skóra błyszczy od potu, oddech jest urywany, puls dziki ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie