Akademia Thornhill.

Akademia Thornhill.

sheridan.hartin · W trakcie · 200.1k słów

241
Gorące
1.6k
Wyświetlenia
750
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Zostałam wysłana do Akademii Thornhill, żeby mnie poskromić.
Ale nie przestrzegam zasad—łam je.
Jestem syfonem, urodzoną, by kraść magię, i Rada się mnie boi.

Los związał mnie z pięcioma niemożliwymi partnerami—
smokiem, piekielnym psem, profesorem, czarnoksiężnikiem i królem demonów, który nazywa mnie królową.
Nasza więź jest zakazana. Nasza miłość, katastrofalna.
A kiedy prawda o wojnie Rady wyjdzie na jaw,
świat dowie się, że nigdy nie miałam być ich bronią.
Miałam być ich zgubą.

„Nigdy nie będę daleko, koliberku.”
„Tęskniłem za tobą, kotku.”
"Spokojnie, kłopocie."
"Panno Rivers, proszę usiąść."
"Jesteś tylko bezpańskim psem."

"Pięciu partnerów. Jedno łóżko. Pięć par oczu, które nie wiedzą, czy chcą mnie chronić, posiąść, czy paść na kolana. A ja? Po prostu staram się pamiętać, jak oddychać."

Rozdział 1

Allison

Wysokie żelazne bramy Akademii Thornhill stały przede mną, czarne i ostre, wykręcające się w kształty bardziej przypominające drut kolczasty niż dekorację. Wznosiły się tak wysoko, że nie mogłam dostrzec ich szczytów bez zadzierania głowy. Przez chwilę myślałam, że pręty mogą się zgiąć i owinąć wokół mnie jak pułapka zamykająca się. Egzekutor po mojej lewej stronie zacisnął mocniej uścisk na moim ramieniu, jakby miał pewność, że podejmę kolejną próbę ucieczki. Spoiler: już próbowałam. Dwa razy. Pierwszy raz to był sprint przez krzaki, zanim przewrócił mnie na ziemię. Drugi skończył się tym, że potknęłam się o jego własny cholerny but i wylądowałam twarzą do ziemi. Moja duma nadal boli bardziej niż żebra. Egzekutor po mojej prawej... Cóż, trzymał się na bezpieczną odległość. Nie miałam mu tego za złe. Wczoraj, kiedy mnie znaleźli, rzuciłam w niego zaklęciem, którego nawet nie wiedziałam, że mogę użyć. Jego brwi nadal nie odrosły prawidłowo, co było zarówno satysfakcjonujące, jak i lekko przerażające za każdym razem, gdy na niego patrzyłam. Sposób, w jaki rzucał na mnie ukradkowe spojrzenia, jakby bał się, że znowu go podpaliłam, prawie sprawił, że się uśmiechnęłam. Prawie.

Bramy otworzyły się bezgłośnie, jakby całe miejsce czekało na mnie. Idealnie zielone trawniki rozciągały się w schludnych kwadratach, zbyt doskonałe, by być naturalne. Marmurowe ścieżki lśniły w porannym słońcu, ani śladu kurzu czy pękniętego kamienia. Kamienne wieże wznosiły się w oddali, ich okna łapały światło i rzucały odłamki złota na ziemię. Magia wibrowała w powietrzu, namacalna, naciskająca na moją skórę jak statyczne napięcie przed burzą. A potem byli uczniowie. Dziesiątki, może setki, rozlały się po dziedzińcu. Poruszali się w ciasnych grupkach, mundurki schludne i wyprasowane, ciemne marynarki z srebrnym haftem, krawaty związane perfekcyjnie przy szyjach, buty wypolerowane na połysk jak lustra. Żaden z nich nie wyglądał, jakby kiedykolwiek przedzierał się przez krzaki z brudem pod paznokciami i dymem w płucach. Zatrzymali się, gdy mnie zobaczyli.

To było jak obserwowanie fali rozchodzącej się po stawie, jedna głowa odwracająca się, potem druga, potem kolejna. Magia zawisła w powietrzu, a rozmowy urwały się. Każde oko na tym nieskazitelnym dziedzińcu skupiło się na mnie. I patrzyli na mnie, jakbym była jakimś dzikim stworzeniem, które zabłąkało się z lasu. Może nie mieli racji. Szarpnęłam się, ale uścisk egzekutora tylko się wzmocnił. Jego ręka była jak kajdany, wbijając się w mięsień mojego ramienia. Wyprostowałam ramiona i spotkałam ich spojrzenia bez wahania. Jeśli chcieli dzikiego zwierza, dobrze. Dam im to. Zdałam sobie sprawę, ile tu było magicznych. Zmiennokształtni z błyskiem futra pod skórą. Fae z oczami podkreślonymi srebrem. Czarownice zostawiające iskry na opuszkach palców. Śmiech syreny złapany na wietrze. Nigdy wcześniej nie widziałam tylu w jednym miejscu. Nawet nie marzyłam o tym. Krainy, z których pochodziłam, nie miały takich ludzi, tylko złamanych ludzi i skrawki wolności. A teraz ta wolność zniknęła, kurcząc się za mną z każdym krokiem w głąb tego doskonałego małego więzienia. Egzekutorzy nie zwolnili. Przeszliśmy przez dziedziniec, wspięliśmy się po szerokich marmurowych schodach, które lśniły jak kość. Drzwi przed nami były ogromne, wyrzeźbione w sigile, które pulsowały delikatnie, gdy się zbliżałam. Otworzyły się same, a ja zostałam wepchnięta do holu, który sprawił, że moje serce zaciśnięło się.

Wnętrze Thornhill było gorsze niż zewnętrze. Powietrze było gęste od kadzidła i magii. Żyrandole unosiły się nad głowami, kryształowe odłamki rozpryskiwały się jak gwiezdny pył po ścianach. Banery w głębokich czerwieniach i srebrach, wyszywane herbem Thornhill, feniksem złożonym z ognia i łańcuchów, wisiały wszędzie. Podłogi lśniły tak perfekcyjnie, że mogłem zobaczyć w nich swoje własne skrzywione odbicie. Maszerowaliśmy obok uczniów ustawionych wzdłuż korytarza, szepczących za rękoma. Ich oczy śledziły mnie, a ich wyrazy twarzy wahały się od ciekawości do obrzydzenia. Złapałem słowa takie jak dziki, nieoznaczony i nielegalny. Moja szczęka zacisnęła się tak mocno, że aż bolały mnie zęby.

„Ruszaj się,” mruknął egzekutor, kierując mnie w stronę szerokiej klatki schodowej. Schody wydawały się nie mieć końca, wznosząc się coraz wyżej, wyłożone portretami ponurych magicznych, którzy patrzyli na mnie, jakbym już był winny czegoś. Na górze, ciężkie drzwi górowały nad nami, ich mosiężne klamki miały kształt wijących się węży. Egzekutor zapukał raz, a drzwi otworzyły się z jękiem. Zostałem wepchnięty do środka.

Biuro było pełne ciemnego drewna i dymu. Wysokie półki wyścielały ściany, wypełnione książkami tak starymi, że ich grzbiety wyglądały, jakby miały się zaraz rozpaść. Ogień huczał w kamiennym kominku, ciepło przenikało przez moją skórę. Za ogromnym biurkiem siedział mężczyzna, który wyglądał, jakby został wyrzeźbiony z kamienia, a potem podpalony dla pewności. Jego włosy miały kolor popiołu, a oczy przypominały rozżarzone węgle, które paliły coraz mocniej, im dłużej na mnie patrzył.

Fredrick Scorched. Dyrektor Akademii Thornhill.

„Siadaj,” powiedział głosem, który zdawał się wibrować podłogą.

Zostałem stojąc. Moje buty mocno osadzone, ramiona skrzyżowane. Jego oczy zwęziły się, ale nie zamierzałem grać potulnego bezdomnego tylko dlatego, że zmiennokształtny smok z eleganckim krzesłem kazał mi to zrobić.

Scorched machnął ręką w stronę egzekutorów. „Zostawcie nas.”

Ten z brakującymi brwiami wyglądał, jakby chciał zaprotestować, ale drugi wypchnął go za drzwi, zanim zdążył otworzyć usta. Zamek kliknął, a nagle pokój stał się zbyt cichy. Tylko ja i smok.

„Jak się nazywasz?” zapytał.

Podniosłem podbródek, ale nie odpowiedziałem.

„I jakiego rodzaju jesteś magicznym?” Jego słowa były krótkie, precyzyjne.

Patrzyłem w odpowiedzi, nie mrugając. Cisza rozciągnęła się, aż zaczęła trzaskać. Cmoknął cicho, kręcąc głową, jakbym był nieposłusznym dzieckiem. Następnie, jednym celowym ruchem, nacisnął mosiężny przycisk w rogu swojego biurka.

„Przyślijcie profesora Hilla,” powiedział do interkomu.

Poczułem, jak moje tętno przyspiesza. Ponownie odchylił się do tyłu, te rozżarzone oczy przykuły mnie na miejscu. „Nieważne, zdobędziemy te odpowiedzi od ciebie tak czy inaczej.”

Kilka chwil później drzwi się otworzyły. A do środka wszedł kłopot.

Profesor Hill był tak wysoki, że instynktownie chciało się patrzeć w górę i dalej. Jego sylwetka była smukła, ale silna, ramiona wypełniały ciemną, dopasowaną marynarkę, jakby była szyta tylko dla niego. Jego skóra miała ciepły, brązowy odcień, szczęka ostra jak szkło, a ciemne włosy opadały w luźnych falach na kołnierzyk koszuli. Jego oczy były szokująco burzowe, ostre i przenikliwe, jakby już widział mnie na wylot. A jego usta. Pełne wargi, zakrzywione jakby był o jeden uśmiech od zguby. Przełknąłem ślinę, moje gardło było suche.

Scorched leniwie wskazał na niego, dym wydobywał się z jego nozdrzy, gdy mówił. „Profesor Hill, choć mistrz mikstur i trucizn, posiada też... rzadszy talent. Potrafi czytać w myślach.”

Mój żołądek opadł. Czytać w myślach? Moje myśli właśnie odtwarzały sześć różnych nieprzyzwoitych scenariuszy z burzowymi oczami i co te usta mogłyby zrobić... Cholera.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga

Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga

1m Wyświetlenia · Zakończone · Jessica C. Dolan
Bycie drugim najlepszym jest praktycznie w moim DNA. Moja siostra dostawała miłość, uwagę, blask reflektorów. A teraz nawet jej przeklętego narzeczonego.
Technicznie rzecz biorąc, Rhys Granger był teraz moim narzeczonym – miliarder, zabójczo przystojny, chodzący mokry sen Wall Street. Moi rodzice wepchnęli mnie w to zaręczyny po tym, jak Catherine zniknęła, i szczerze mówiąc? Nie miałam nic przeciwko. Podkochiwałam się w Rhysie od lat. To była moja szansa, prawda? Moja kolej, by być wybraną?
Błędnie.
Pewnej nocy uderzył mnie. Przez kubek. Głupi, wyszczerbiony, brzydki kubek, który moja siostra dała mu lata temu. Wtedy mnie olśniło – on mnie nie kochał. Nawet mnie nie widział. Byłam tylko ciepłym ciałem zastępującym kobietę, którą naprawdę chciał. I najwyraźniej nie byłam warta nawet tyle, co podrasowana filiżanka do kawy.
Więc uderzyłam go z powrotem, rzuciłam go i przygotowałam się na katastrofę – moich rodziców tracących rozum, Rhysa rzucającego miliarderską furię, jego przerażającą rodzinę knującą moją przedwczesną śmierć.
Oczywiście, potrzebowałam alkoholu. Dużo alkoholu.
I wtedy pojawił się on.
Wysoki, niebezpieczny, niesprawiedliwie przystojny. Taki mężczyzna, który sprawia, że chcesz grzeszyć tylko przez jego istnienie. Spotkałam go tylko raz wcześniej, a tej nocy akurat był w tym samym barze co ja, pijana i pełna litości dla siebie. Więc zrobiłam jedyną logiczną rzecz: zaciągnęłam go do pokoju hotelowego i zerwałam z niego ubrania.
To było lekkomyślne. To było głupie. To było zupełnie nierozsądne.
Ale było też: Najlepszy. Seks. W. Moim. Życiu.
I, jak się okazało, najlepsza decyzja, jaką kiedykolwiek podjęłam.
Bo mój jednonocny romans nie był po prostu jakimś przypadkowym facetem. Był bogatszy od Rhysa, potężniejszy od całej mojej rodziny i zdecydowanie bardziej niebezpieczny, niż powinnam się bawić.
I teraz, nie zamierza mnie puścić.
Po Romansie: W Ramionach Miliardera

Po Romansie: W Ramionach Miliardera

617.8k Wyświetlenia · W trakcie · Louisa
Od pierwszego zauroczenia do przysięgi małżeńskiej, George Capulet i ja byliśmy nierozłączni. Ale w naszym siódmym roku małżeństwa, on zaczął romansować ze swoją sekretarką.

W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...

Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.

George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.

Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"

Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.

Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.

"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"

George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"

"Obawiam się, że to niemożliwe."

Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."
Accardi

Accardi

588.7k Wyświetlenia · Zakończone · Allison Franklin
Obniżył usta do jej ucha. "To będzie miało swoją cenę," wyszeptał, zanim pociągnął jej płatek ucha zębami.
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."


Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Moja Oznaczona Luna

Moja Oznaczona Luna

476.3k Wyświetlenia · Zakończone · Sunshine Princess
„Czy nadal będziesz mi się sprzeciwiać?” pyta, jego spojrzenie jest chłodne i twarde.
„Tak.”
Wypuszcza powietrze, podnosi rękę i ponownie uderza mnie w nagi tyłek... mocniej niż wcześniej. Dyszę pod wpływem uderzenia. Boli, ale jest to takie gorące i seksowne.
„Zrobisz to ponownie?”
„Nie.”
„Nie, co?”
„Nie, Panie.”
„Dobra dziewczynka,” przybliża swoje usta, by pocałować moje pośladki, jednocześnie delikatnie je głaszcząc.
„Teraz cię przelecę,” sadza mnie na swoich kolanach w pozycji okrakiem. Nasze spojrzenia się krzyżują. Jego długie palce znajdują drogę do mojego wejścia i wślizgują się do środka.
„Jesteś mokra dla mnie, maleńka,” mówi z zadowoleniem. Rusza palcami w tę i z powrotem, sprawiając, że jęczę z rozkoszy.
„Hmm,” Ale nagle, jego palce znikają. Krzyczę, gdy moje ciało tęskni za jego dotykiem. Zmienia naszą pozycję w sekundę, tak że jestem pod nim. Oddycham płytko, a moje zmysły są rozproszone, oczekując jego twardości we mnie. Uczucie jest niesamowite.
„Proszę,” błagam. Chcę go. Potrzebuję tego tak bardzo.
„Więc jak chcesz dojść, maleńka?” szepcze.
O, bogini!


Życie Apphii jest ciężkie, od złego traktowania przez członków jej stada, po brutalne odrzucenie przez jej partnera. Jest sama. Pobita w surową noc, spotyka swojego drugiego szansowego partnera, potężnego, niebezpiecznego Lykańskiego Alfę, i cóż, czeka ją jazda życia. Jednak wszystko się komplikuje, gdy odkrywa, że nie jest zwykłym wilkiem. Dręczona zagrożeniem dla swojego życia, Apphia nie ma wyboru, musi stawić czoła swoim lękom. Czy Apphia będzie w stanie pokonać zło, które zagraża jej życiu i w końcu będzie szczęśliwa ze swoim partnerem? Śledź, aby dowiedzieć się więcej.
Ostrzeżenie: Treści dla dorosłych
Zabawa z Ogniem

Zabawa z Ogniem

628.7k Wyświetlenia · Zakończone · Mariam El-Hafi🔥
Pociągnął mnie przed siebie, a ja poczułam się, jakbym stała twarzą w twarz z samym diabłem. Pochylił się bliżej, jego twarz była tak blisko mojej, że gdybym się poruszyła, zderzylibyśmy się głowami. Przełknęłam ślinę, patrząc na niego szeroko otwartymi oczami, przerażona tym, co może zrobić.

„Wkrótce sobie porozmawiamy, dobrze?” Nie mogłam mówić, tylko wpatrywałam się w niego szeroko otwartymi oczami, podczas gdy moje serce biło jak oszalałe. Mogłam tylko mieć nadzieję, że to nie mnie szukał.

Althaia spotyka niebezpiecznego szefa mafii, Damiana, który zostaje zauroczony jej dużymi, niewinnymi zielonymi oczami i nie może przestać o niej myśleć. Althaia była ukrywana przed tym niebezpiecznym diabłem. Jednak los przyprowadził go do niej. Tym razem nie pozwoli jej już odejść.
Zacznij Od Nowa

Zacznij Od Nowa

1.8m Wyświetlenia · Zakończone · Val Sims
Eden McBride całe życie spędziła, trzymając się zasad. Ale kiedy jej narzeczony porzuca ją na miesiąc przed ślubem, Eden ma dość przestrzegania reguł. Gorący romans to dokładnie to, czego potrzebuje na złamane serce. Nie, nie do końca. Ale to właśnie jest potrzebne Eden. Liam Anderson, spadkobierca największej firmy logistycznej w Rock Union, jest idealnym facetem na odbicie. Prasa nazwała go Księciem Trzech Miesięcy, ponieważ nigdy nie jest z tą samą dziewczyną dłużej niż trzy miesiące. Liam miał już sporo jednonocnych przygód i nie spodziewa się, że Eden będzie czymś więcej niż przelotnym romansem. Kiedy budzi się i odkrywa, że Eden zniknęła razem z jego ulubioną dżinsową koszulą, Liam jest zirytowany, ale dziwnie zaintrygowany. Żadna kobieta nigdy nie opuściła jego łóżka dobrowolnie ani go nie okradła. Eden zrobiła jedno i drugie. Musi ją znaleźć i zmusić do odpowiedzialności. Ale w mieście liczącym ponad pięć milionów ludzi znalezienie jednej osoby jest równie niemożliwe, jak wygranie na loterii, aż los ponownie ich łączy dwa lata później. Eden nie jest już naiwną dziewczyną, którą była, gdy wskoczyła do łóżka Liama; teraz ma sekret, który musi chronić za wszelką cenę. Liam jest zdeterminowany, by odzyskać wszystko, co Eden mu ukradła, i nie chodzi tylko o jego koszulę.

© 2020-2021 Val Sims. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej powieści nie może być reprodukowana, dystrybuowana ani transmitowana w jakiejkolwiek formie ani za pomocą jakichkolwiek środków, w tym fotokopii, nagrywania lub innych metod elektronicznych czy mechanicznych, bez uprzedniej pisemnej zgody autora i wydawców.
Zakazane pragnienie króla Lykanów

Zakazane pragnienie króla Lykanów

587.2k Wyświetlenia · W trakcie · Esther Olabamidele
"Zabij ją i spal jej ciało."

Te słowa spłynęły okrutnie z ust mojego przeznaczonego-MOJEGO PARTNERA.

Odebrał mi niewinność, odrzucił mnie, dźgnął, a potem kazał zabić w naszą noc poślubną. Straciłam swoją wilczycę, pozostawiona w okrutnym świecie, by znosić ból sama...

Ale tej nocy moje życie przybrało inny obrót - obrót, który wciągnął mnie do najgorszego piekła możliwego.

Jednego momentu byłam dziedziczką mojego stada, a następnego - niewolnicą bezwzględnego Króla Lykanów, który był na skraju obłędu...

Zimny.

Śmiertelny.

Bez litości.

Jego obecność była samym piekłem.

Jego imię szeptem terroru.

Przyrzekł, że jestem jego, pożądana przez jego bestię; by zaspokoić, nawet jeśli miałoby to mnie złamać

Teraz, uwięziona w jego dominującym świecie, muszę przetrwać mroczne uściski Króla, który miał mnie owiniętą wokół palca.

Jednak w tej mrocznej rzeczywistości kryje się pierwotny los...
Gdy Kontrakty Zamieniają się w Zakazane Pocałunki

Gdy Kontrakty Zamieniają się w Zakazane Pocałunki

319.5k Wyświetlenia · Zakończone · Lily
Na przyjęciu urodzinowym mojego podłego ojca, zostałam odurzona przez moją siostrę Emily—a co gorsza, planowała, aby jej chłopak mnie zaatakował. Gdy substancja krążyła w moich żyłach, pożądanie zaczęło przytłaczać mój racjonalny umysł. Ale w tej chwili słabości, mój mąż z kontraktu mnie uratował. Okazało się, że płonę tylko dla niego. To, co zaczęło się jako jego próba pomocy mi w przezwyciężeniu efektów narkotyku, zamieniło się w noc surowej, namiętnej intymności, która zburzyła każdą granicę, którą starannie zbudowaliśmy. W jego ramionach odkryłam głód, o którym nie wiedziałam, że istnieje, a on rościł sobie prawo do mnie z taką intensywnością, że oboje zostaliśmy bez tchu...
*
Kiedy Amelia Thompson podpisała ten kontrakt małżeński, nie wiedziała, że jej mąż był tajnym agentem FBI.
Ethan Black podszedł do niej, aby zbadać Viktor Group—skorumpowaną korporację, w której pracowała jej zmarła matka. Dla niego Amelia była tylko kolejnym tropem, możliwie córką spiskowca, którego miał zniszczyć.
Ale trzy miesiące małżeństwa zmieniły wszystko. Jej ciepło i zaciekła niezależność rozmontowały każdą obronę wokół jego serca—aż do dnia, kiedy zniknęła.
Trzy lata później wraca z ich dzieckiem, szukając prawdy o śmierci swojej matki. I nie jest już tylko agentem FBI, ale człowiekiem desperacko pragnącym ją odzyskać.
Kontrakt małżeński. Dziedzictwo zmieniające życie. Zdrada łamiąca serce.
Czy tym razem miłość przetrwa największe oszustwo?
Kontraktowa Żona Prezesa

Kontraktowa Żona Prezesa

626.3k Wyświetlenia · W trakcie · Gregory Ellington
Świat Olivii Morgan wywraca się do góry nogami, gdy przyłapuje swojego chłopaka na zdradzie z jej przyjaciółką. Zrozpaczona i tonąca w długach, zostaje wciągnięta w niecodzienne porozumienie z Alexandrem Carterem, zimnym i wyrachowanym prezesem Carter Enterprises. W zamian za roczne małżeństwo z rozsądku, Olivia otrzymuje pieniądze, których desperacko potrzebuje – oraz awans, którego się nie spodziewała. Jednak gdy ich fałszywy związek zaciera granice między biznesem a przyjemnością, Olivia zaczyna się wahać między mężczyzną, który oferuje jej wszystko, a biznesowym rywalem, który pragnie jej serca. W świecie, gdzie zdrada jest na wyciągnięcie ręki, a pożądanie płonie żarliwie, Olivia musi poruszać się wśród swoich emocji, kariery oraz niebezpiecznej gry władzy, namiętności i tajemnic. Czy uda jej się strzec swojego serca, jednocześnie coraz głębiej wplątując się w sieć pożądania i miłości miliardera? A może zimne serce Alexandra stopnieje pod wpływem ich niezaprzeczalnej chemii?
Po Jednej Nocy z Alfą

Po Jednej Nocy z Alfą

465.9k Wyświetlenia · Zakończone · Sansa
Jedna noc. Jeden błąd. Całe życie konsekwencji.

Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.

Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.

Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.

W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.

"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.

"Kto do cholery jest Jason?"

Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.

Uciekłam, ratując swoje życie!

Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!

Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.

Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”

Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.

OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Narzeczona Wojennego Boga Alpha

Narzeczona Wojennego Boga Alpha

453.1k Wyświetlenia · Zakończone · Riley Above Story
W dniu, w którym Evelyn myślała, że Liam jej się oświadczy, on zaskoczył ją, klękając na jedno kolano—przed jej przyrodnią siostrą, Samanthą. Jakby ta zdrada nie była wystarczająca, Evelyn dowiedziała się okrutnej prawdy: jej rodzice już zdecydowali sprzedać przyszłość jednej córki niebezpiecznemu mężczyźnie: słynnemu Bogu Wojny Alfie Aleksandrowi, o którym krążyły plotki, że jest okaleczony i kaleki po niedawnym wypadku. A panną młodą nie mogła być ich ukochana córka Samantha. Jednak kiedy "brzydki i kaleki" Alfa ujawnił swoje prawdziwe oblicze—niewiarygodnie przystojnego miliardera bez śladu urazu—Samantha zmieniła zdanie. Była gotowa porzucić Liama i zająć miejsce Evelyn jako córka, która powinna poślubić Aleksandra.
Jednak Aleksander jasno określił swoją decyzję przed całym światem: „Evelyn jest jedyną kobietą, którą kiedykolwiek poślubię.”
Od Przyjaciela Do Narzeczonego

Od Przyjaciela Do Narzeczonego

346.3k Wyświetlenia · W trakcie · Page Hunter
Jej siostra wychodzi za mąż za jej byłego. Więc przyprowadza swojego najlepszego przyjaciela jako swojego fałszywego narzeczonego. Co mogłoby pójść nie tak?

Savannah Hart myślała, że przestała kochać Deana Archera – dopóki jej siostra, Chloe, nie ogłosiła, że wychodzi za niego. Za tego samego mężczyznę, którego Savannah nigdy nie przestała kochać. Mężczyznę, który złamał jej serce… i teraz należy do jej siostry.

Tydzień weselny w New Hope. Jeden dwór pełen gości. I bardzo zgorzkniała druhna.

Aby to przetrwać, Savannah przyprowadza na wesele swojego przystojnego, schludnego najlepszego przyjaciela, Romana Blackwooda. Jedynego mężczyznę, który zawsze ją wspierał. On jest jej coś winien, a udawanie jej narzeczonego? Żaden problem.

Dopóki fałszywe pocałunki nie zaczynają wydawać się prawdziwe.

Teraz Savannah jest rozdarta między kontynuowaniem udawania… a ryzykowaniem wszystkiego dla jedynego mężczyzny, w którym nigdy nie miała się zakochać.