Nigdy więcej czekania.

Znalazłam go dokładnie tam, gdzie Kael powiedział, że będzie. Biuro Cassiana pachniało cedrem i atramentem, w powietrzu unosił się delikatny zapach magii. Drzwi były uchylone, miękkie światło rozlewało się na korytarz. Siedział przy biurku, jego postawa była nienaganna, pióro poruszało się po kartce...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie