Iskry w ciemności

Allison

Dzisiaj Cage znów był miły, co w jakiś sposób jest bardziej przerażające niż wtedy, gdy jest dupkiem. Uśmiechał się zbyt łatwo, jego ton był zbyt równy, a oczy zbyt czujne. Za każdym razem, gdy mówił „słoneczko”, brzmiało to mniej jak żart, a bardziej jak test. Do końca zajęć moja skóra...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie