Miejsce do oddychania

Gdy kończy się ostatnia lekcja, czuję, jak moje kości wibrują. Każda lekcja zlewała się z następną—runy, recytacje, wykłady, które mogłyby być w innym języku, a i tak by mnie to nie obchodziło. Uśmiechałam się, gdzie trzeba było, kiwnęłam głową, gdy nauczyciele patrzyli w moją stronę, i modliłam się...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie