Summond

Cassian

Kiedy klasa pustoszeje po raz ostatni tego dnia, słońce zaczyna już zachodzić za wieżami Thornhill. Ostatnie smugi złota przebijają się przez wysokie okna, przecinając ławki i chwytając unoszący się w powietrzu kredowy pył. Stoję tam długo po zamknięciu drzwi, nasłuchując, jak echo krokó...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie