Ogień i ząb

Kael

Rhaziel odchodzi jak przerażający demon cienia. W jednej chwili stoi przy oknie, z rękami w kieszeniach i ogonem leniwie się poruszającym, a w następnej jest już do połowy pochłonięty przez własne cienie, znikając w nicość, pozostawiając jedynie delikatny błękitny blask w powietrzu. Nie żeg...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie