Diabeł, którego znamy

Evander

Jest późno, gdy Rhaziel wraca. Ogień wypalił się do żarów, na strychu cicho, tylko miękki rytm oddechów słychać z kanapy. Kael i Allison śpią pod tym samym kocem, kończyny splątane, jej włosy rozrzucone na jego piersi. Co jakiś czas mamrocze coś, najdelikatniejszy błysk niebieskiego pod ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie