Profesor i król

Rhaziel

Cassian wstrzymuje oddech na mój widok, jego oczy rozszerzają się za zamglonymi okularami. Mimo to, zamiast odpowiedzieć na moje pytanie - jakby zrobił to każdy rozsądny człowiek - rzuca się do przodu, chwyta garść mojego rękawa i syczy pod nosem jak wściekły kot z zaułka.

„Padnij,” warc...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie