Walka #3

Kael

Żebra mnie bolą, udo krwawi, a kostki pieką, ale nie obchodzi mnie to. Mogę iść na kolejną rundę. Cholera, chcę kolejnej rundy. Płonę tym, wibruję tym, półprzemieniony instynkt drapie pod moją skórą jak ogień próbujący się wydostać.

„Dawaj,” warczę w stronę Rafe’a, rozciągając palce. „Rund...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie