Szept i burza

Cassian

Gdy linia drzew wreszcie się rozrywa i pole bitwy pod nią rozciąga się jak rana wyrzeźbiona w ziemi, pierwszą rzeczą, którą widzę, nie są ciała, nie chaos, nie krew parująca na zimnej ziemi, ale ją... a raczej to, czym się stała, to, co trzymała uwięzione pod swoją skórą. Widmo stoi na ś...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie