Przed świtem.

Cassian

Nie ruszyłem się od godzin. Nie odważyłem się. Allison wciąż śpi oparta o moje ramię, jej oddech jest ciepłym, stałym muśnięciem mojego obojczyka. Jej ciężar jest lekki, ale uziemiający. Przesiedziałem całe noce wojenne w ten sposób—nieruchomy, hiperświadomy, odmawiający mrugania dłużej ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie