Przeszkody.

Reszta dnia przeleciała jak we mgle. Siedziałam na lekcjach, robiąc notatki, słuchając nauczycieli, ale myślami byłam gdzie indziej. Smocza przypinka na mojej marynarce wydawała się ważyć dziesięć kilogramów, a za każdym razem, gdy ktoś się na nią gapił, miałam ochotę ją zerwać i schować do torby. K...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie