Księga reguł.

Kael rzucił się po torbę, którą trener rzucił mu jakby to było coś naturalnego, i złapał ją jedną ręką, podczas gdy drugą sięgnął po narzędzia medyczne. Patrzyłem na niego, jak pracował z głupim, wściekłym skupieniem, które nie miało nic wspólnego z moim smokiem, a wszystko z faktem, że te ręce były...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie