Prawda.

Profesor Hill

Biuro Scorcheda pachniało przypalonym pergaminem i dyscypliną, jak legowisko starego smoka pełne zasad i zastraszania. Zostałem wezwany jak jakiś chłopiec na posyłki, oderwany od pracy, która naprawdę miała znaczenie, aby rozwiązać szkolną bójkę. Dziecinada. Poniżej mojej godności...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie