Tylko trochę dłużej.

„Musimy porozmawiać,” wyszeptałem do jej włosów, słowa niemalże pochłonięte przez sam las. „Ale powinniśmy wrócić do akademii, zanim uznają nas za zaginionych...”

Wtedy poczułem zmianę w niej, moment, w którym zdała sobie sprawę, jak bardzo oboje jesteśmy nadzy. Jej spojrzenie zjechało w dół, a rum...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie