Muszę karmić... a to nie jedzenie.

Allison

Kanapa pochłonęła mnie całą, miękka i ciepła przeciwko mojemu obolałemu ciału. Telewizor migotał przede mną, ale moje oczy ledwo śledziły ruch; ciężar zmęczenia przygniatał mocniej niż poduszki kiedykolwiek mogły. Każdy nerw bolał. Moje kończyny były jak z ołowiu. A pod tym wszystkim, gł...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie