Nadeszła godzina.

Dźwięk sztućców i gwar rozmów wypełniał przestrzeń. Złote latarnie unosiły się nad długimi stołami bankietowymi, rzucając miękkie światło na talerze pełne pieczonych mięs, kandyzowanych owoców i lśniących ciast, które delikatnie migotały zaklęciami, aby pozostały ciepłe i świeże. Evander siedział bl...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie