Uporządkowałem nasze bzdury.

Evander

Kael i ja leżeliśmy w miękkiej, pokrytej rosą trawie, jakby przez wieczność, chłodne nocne powietrze chłodziło naszą skórę, gdy w końcu rozwiązaliśmy splątane węzły zazdrości i nieporozumień między nami. "Ogarnęliśmy nasze sprawy," jak to Ally by powiedziała z tym figlarnym błyskiem w ok...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie