Wiele uderzeń serca.

Zbliżają się do mnie jak fala, najpierw Evander, cały spięty i śmiertelnie niebezpieczny, oczy wyostrzające się, aż praktycznie widzę łuski pod jego skórą. Kael nadchodzi z drugiej strony, po odzyskaniu mojej poduszki. Jest wolniejszy, cichszy, ale sposób, w jaki jego palce drgają przy biodrach, mów...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie