Rozdział 129 129

ISAAK

To nie ona.

Chodzi, mówi, reaguje. Ale tak naprawdę jej tu nie ma. Jedzie na jakichś wcześniej zaprogramowanych odpowiedziach, a ja mam wrażenie, jakbym gadał z lalką naturalnej wielkości.

Oczywiście upiera się, że sama wejdzie do swojego pokoju. Ale ja nie przyjmuję „nie” do wiadomości...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie