Aksamitny Diabeł – Romans Mafijny

Aksamitny Diabeł – Romans Mafijny

nicolefox859 · Zakończone · 191.5k słów

777
Gorące
43k
Wyświetlenia
843
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

To moje pierwsze spojrzenie w dniu ślubu.
Odwracam się... ale mojego męża nie ma.
Zamiast niego widzę nieznajomego, który rozwalił mi życie.

Oto historia:
Sześć lat temu byłam na najgorszej pierwszej randce w dziejach.
Randka w ciemno z jakimś palantem, co nie rozumiał słowa „nie”.
Wtedy pojawił się przystojny nieznajomy.
Uratował mnie.
I usiadł, żeby dokończyć tę randkę.

Myślałam, że to jakiś odlot.
Ale między nami aż iskrzyło.
Zaczęliśmy gadać, jedno pociągnęło drugie, skończyliśmy w toalecie restauracji i...
No wiesz.

Zaszłam w ciążę.
On zniknął.
Życie: w rozsypce.

Próbowałam iść dalej.
Przez sześć lat myślałam, że mi się udało.
Ale teraz, ni stąd, ni zowąd, wrócił — akurat w dniu mojego ślubu, no jakby mało było innych dni.
I gada rzeczy, które nie mają najmniejszego sensu.

„Twój narzeczony nie jest tym, za kogo go uważałaś...

Nie pozwolę ci za niego wyjść...”

A, co najgorsze...

„Zamiast tego poślubisz mnie.”

Rozdział 1

Camila

Jestem na dziewięćdziesiąt dziewięć procent pewna, że to najgorsza randka w historii.

— Powiedziałaś, że studiowałaś literaturę? — pyta Reggie głosem faceta, który najwyraźniej nie miał pojęcia, że kobiety serio potrafią czytać. — I to ci się do czegoś przyda? Co, marzyłaś, żeby całe życie siedzieć na kasie w Makdonaldzie, czy jak?

Dobra, sto procent pewności.

Odkąd usiedliśmy, oczy Reggiego spędziły mniej więcej tyle samo czasu na gapieniu się w mój dekolt, co na tyłek dziewczyny, która właśnie dolewa nam wody do szklanek. Wypuszczam z siebie gorzkie westchnienie. Trzeba było nie słuchać Brianny, kiedy namawiała mnie na małą czarną.

I nie powinnam była jej słuchać co do wyboru miejsca. Ta restauracja jest „fancy”, czyli obsługa jest ślamazarna, czyli utknęłam tu na dużo dłużej, niż mam ochotę, z Księciem Totalnie-Nie-Uroczym. Drugi minusik dla mojej kochanej siostrzyczki.

— Jest mnóstwo porządnych prac — mówię do Reggiego. — Na przykład nauczanie—

— No jasne, ale kto o zdrowych zmysłach chce być nauczycielem?

Natychmiast się jeżę.

— No… ja chcę.

Wybucha śmiechem. Przynajmniej ma na tyle przyzwoitości, żeby zorientować się — parę sekund za późno, ale lepiej późno niż wcale — że mówię całkiem serio. I że wyśmiewanie komuś prosto w twarz marzeń i planów to zachowanie jak ostatni buc.

Zerkam na paznokcie i wzdycham po raz kolejny. Trzydzieści pięć dolców plus napiwek wyrzucone na manicure dla faceta, który „Françoise” wymawia tak, jakby mówił „Boise, Idaho”. Moje życie to jakiś kosmiczny żart.

— Wyglądasz dziś naprawdę seksownie — mówi Reggie, nagle zmieniając temat. Szczerzy się, a zęby ma poplamione winem. — Nie, serio. Ta sukienka jest, no wiesz… ja pierdolę!

Starsza kobieta w perłach przy stoliku obok posyła nam oburzone spojrzenie. Unikam jej wzroku — i wtedy, ponad jej ramieniem, dostrzegam kogoś rozpartego w narożnej loży.

Natychmiast czuję się tak, jakby strzelił we mnie piorun. Od czubka głowy po same palce u nóg przechodzi mnie wstrząs, trzaskająca fala gorąca.

Choć ten mężczyzna siedzi, widać, że jest wysoki. A ta twarz — cała kanciasta i bezlitosna, ostre kości policzkowe jak u modela z wybiegu, do tego szczęka jak Superman. Garnitur układa się miękko przy jego powolnych, leniwych ruchach. Nietrudno zgadnąć, że materiał kosztuje absurdalne pieniądze. Na nadgarstku błyszczy zegarek, żeby dopełnić obrazka.

Nie mogę oderwać wzroku. To znaczy — nie mogę, dopóki nie zerknie w moją stronę i nie przyłapie mnie na gapieniu się.

Kurwa-kurwa-kurwa! Odwracam się odrobinę zbyt gwałtownie i czuję się jak kompletna idiotka. Mogę tylko mieć nadzieję, że rumieniec na policzkach nie wali po oczach.

— Wszystko okej? — pyta Reggie.

— Tak, wszystko! — piszczę, zdecydowanie głośniej, niż chciałam. Na szczęście ratuje mnie kelner, bo akurat podchodzi z naszymi daniami.

Stawia talerze przed nami. Patrzę na ravioli barwione atramentem z kałamarnicy bez najmniejszego apetytu i z dziwnym przeczuciem, że ktoś mnie obserwuje.

— Pachnie ekstra, co? — rzuca Reggie, od razu zabierając się za stek. Odcina wielki kęs i pożera go, zanim ja w ogóle podniosę widelec, a potem dalej trajkocze z pełnymi ustami.

Korzystam z tej chwili, żeby spojrzeć w głąb sali. Trochę po to, żeby nie musieć oglądać, jak Reggie miele jedzenie trzonowcami, a trochę po to, żeby ukradkiem zerknąć jeszcze raz na mężczyznę w loży.

Tyle że wcale nie wychodzi „ukradkiem”. Po kręgosłupie przebiega mi szczelina czystej elektryczności, kiedy orientuję się, że on wciąż patrzy właśnie tutaj — na mnie.

Jego spojrzenie jest proste. Bez cienia skruchy. Bezlitosne.

Odwracam się z dreszczem i próbuję skupić na moim makaronie. Reggie mieli jak katarynka o sklepie z narzędziami, który współprowadzi z dwoma starszymi braćmi. Kiwnię głową i uśmiecham się, licząc, że nie zorientuje się, że nie słucham ani odrobiny.

Zachowujesz się jak zakochana nastolatka, ganię się w myślach. Ogarnij się. Duch Susan B. Anthony pewnie będzie mnie straszył do końca życia za to, że porzuciłam wszystkie swoje feministyczne odruchy w chwili, gdy jakiś przystojniak raczył spojrzeć w moją stronę.

Tyle że to, co on ze mną robi, nie jest ideologiczne — to biologiczne. Omija każdą część mojego mózgu, która umie myśleć. I gada prosto do tego gorąca, nisko w brzuchu.

To dziwnie ekscytujące. I dziwnie niepokojące.

I bardzo, bardzo wkurzające.

— Cami?

Odwracam się do Reggiego. Nie podoba mi się, że użył zdrobnienia, którym woła na mnie moja siostra i cała jej rodzina. Z jego ust brzmi to stanowczo zbyt intymnie i poufale. Ale jestem tak skupiona na tym, żeby skończyć tę kolację jak najszybciej, że nie chce mi się go poprawiać.

— Przepraszam. Co mówiłeś?

Odkłada widelec z poirytowanym brzdękiem.

— Coś cię rozprasza? — pyta. — Wiesz, ignorowanie swojej randki jest dość niegrzeczne.

— Nie, przepraszam, nic takiego — odpowiadam szybko. — Po prostu… jestem zmęczona.

— O?

— Miałam parę rozmów o pracę, do których się przygotowywałam. — Co nie jest do końca kłamstwem. — I siedziałam wczoraj do późna. — To też nie do końca kłamstwo. Tyle że „późno” w moim przypadku oznacza „późno jak na mnie”, czyli 9:05 zamiast równo o 9:00, jak w zegarku.

— Rozmowy o pracę, co? — mówi. — Spoko. No dobra, jak mówiłem, ja…

Znowu wycofuję się pod powierzchnię wiecznego uśmiechu i kiwania głową. „Włączam wygaszacz”, jak mówi Brianna. Tak jest łatwiej, a Reggie i tak nie potrzebuje ode mnie wiele, żeby trajkotać dalej.

— Wiesz, zawsze myślałem, że jesteś zajebiście gorąca — mówi, a beknięciem stawia kropkę nad i swojego „komplementu”. — Taka, kurwa, petarda. Dziewczyna taka jak ty potrzebuje faceta takiego jak ja. Sam się dorobiłem, rozumiesz? Taki, co bierze sprawy w swoje ręce. No i w łóżku też jestem całkiem niezły.

Powstrzymuję się, żeby nie przewrócić oczami. To chyba co najmniej dwunasty raz tego wieczoru, kiedy wspomina, jaki to jest „samodzielny”. Chociaż jestem prawie pewna, że sklep odziedziczył po ojcu.

Zanim wymyślę, jak się wyślizgnąć z tego impasu w rozmowie, Reggie podnosi głowę i pstryka palcami na kelnerkę. Kiedy nikt nie reaguje w te całe zero przecinek dwie sekundy, które jest gotów poczekać, unosi dłoń do ust i gwiżdże.

— Hej! — syczę, spalona ze wstydu na jego zachowanie. — Nie wolno tak gwizdać.

Patrzy na mnie jak na wariatkę, kompletnie osłupiały, że mam z tym problem.

— Dlaczego?

— Bo to niegrzeczne!

— Niegrzeczne? — powtarza Reggie, jakbym mówiła w obcym języku. — Daj spokój, mała, to przyjacielskie. Po prostu nie jesteś przyzwyczajona, że faceci zabierają cię do takich fajnych miejsc.

Zsuwam się niżej na krześle, czując, jak policzki płoną mi z zażenowania. Może jak zacisnę mocno powieki, to stanę się niewidzialna. Warto spróbować.

— Może pani zabrać talerze, kochanie — rozkazuje kelnerce, kiedy podchodzi do naszego stolika. — I przynieść nam karty deserów.

— Właściwie to nie trzeba — mówię szybko, posyłając kelnerce przepraszający uśmiech. Proszę, nie miej mi tego za złe, mówię jej oczami. Ja też chcę, żeby to się już skończyło. — Poproszę tylko rachunek.

— Co? — Reggie marszczy brwi. — No weź, impreza dopiero się rozkręca!

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki

Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki

1.9m Wyświetlenia · W trakcie · Harper Rivers
Zakochać się w bracie mojego chłopaka z Marynarki.

"Co jest ze mną nie tak?

Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?

To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.

To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.

Przyzwyczaję się.

Muszę.

To brat mojego chłopaka.

To rodzina Tylera.

Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.

**

Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.

Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.

Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.

Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.

**

Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.

Rozpieszczonych.

Delikatnych.

A jednak—

Jednak.

Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.

Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.

Nie powinno mnie to obchodzić.

Nie obchodzi mnie to.

To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.

To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.

Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.

Szczególnie nie jej.

Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.

Ona nie jest moim problemem.

I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.

Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.
Swatka dla dzieci

Swatka dla dzieci

58.2k Wyświetlenia · Zakończone · Natalia Ruth
Zdradzona przez mojego ojca i przyrodnią siostrę, zostałam zmuszona do jednorazowej przygody z Charlesem Windsor. Uciekając z domu, wkrótce odkryłam, że noszę jego trojaczki.
Sześć lat później wracam jako znana projektantka, żądna zemsty. Charles, zaślepiony kłamstwami mojej przyrodniej siostry, widzi we mnie wroga. Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, błaga o drugą szansę – ale odtrącam go z zimnym sercem.
Nie wiedziałam, że moje troje dzieci stanie się jego tajną bronią w zdobywaniu mojego serca...
Dziewczyna, którą miliarder stracił

Dziewczyna, którą miliarder stracił

420.6k Wyświetlenia · W trakcie · sirenbeauty
Wybrał władzę zamiast niej. Teraz zaryzykuje wszystko, by ją odzyskać.

Osiem lat temu Liam Alcaraz złamał serce Mii Villaruiz i odszedł bez oglądania się za siebie, zostawiając ją z niczym poza pytaniami bez odpowiedzi i cieniem miłości, w którą kiedyś wierzyła, że przetrwa wiecznie.

Teraz jest jednym z najmłodszych i najpotężniejszych prezesów w kraju.

A Mia nie jest już dziewczyną, którą zostawił. Z wyrzutka stała się najlepszą absolwentką egzaminu adwokackiego, błyskotliwą prawniczką korporacyjną znaną z bystrego umysłu i niezachwianej pewności siebie. Nieustraszona. Nietykalna. Niezłomna.

Aż los ponownie sprowadza go do jej życia. Kiedy Mia dostaje zlecenie, by zająć się wartym miliardy imperium Liama, coś, co miało być po prostu kolejną sprawą, zamienia się w największe wyzwanie jej kariery i serca. Zdobycie go jako klienta mogłoby uczynić ją najmłodszą partnerką w kancelarii.

Ale ponowne spotkanie z Liamem oznacza zmierzenie się ze wszystkim, o czym próbowała zapomnieć. Bo za każdym starciem tli się iskra, która nie chce zgasnąć. Każde spojrzenie niesie ciężar przeszłości. A każdy dotyk grozi tym, że rozsypią się oboje.

Liam jest zdeterminowany udowodnić, że nie jest już chłopakiem, który ją skrzywdził. Ale Mia jest zdeterminowana pokazać mu, że nie jest już dziewczyną, którą zostawił.

Lecz w świecie rządzonym przez władzę, dumę i niebezpieczne pożądanie stare rany znów zaczynają krwawić, prawda wychodzi na jaw, a granica między miłością a nienawiścią powoli się zaciera.

Niektórym pokusom nie sposób się oprzeć. A niektóre serca nigdy naprawdę nie przestają kochać.
Zabójcza narzeczona króla mafii

Zabójcza narzeczona króla mafii

304k Wyświetlenia · Zakończone · Xena Kessler
Walnął mną o drzwi, z taką siłą, że aż zabrzęczała klamka. Gorący oddech palił mnie w szyję.
– Muszę cię posmakować – warknął, wsuwając palce pod koronkę, głaszcząc mnie, aż zaczęłam się trząść.

Zapiszczałam cicho, bardziej prosząc niż mówiąc:
– Dręcz mnie… spraw, żebym ciekła dla ciebie.

Klęknął, jego język szarpał mnie łapczywie, bez wstydu, aż słonko-słodki smak zalał mi zmysły i odciął resztki rozsądku.

– Błagaj głośniej – zażądał. Podniósł się i wszedł we mnie głęboko, od razu, bez ostrzeżenia. Nasze śliskie ciała uderzały o siebie raz za razem, aż wybuch rozkoszy wyrwał z mojego gardła dzikie krzyki.

💗💗💗💗💗💗

Scarlett Romano była kiedyś zabójczynią numer dwa na świecie, zanim rzuciła to wszystko, żeby spróbować normalnego życia. Wróciła do swojej mafijnej rodziny – tylko po to, by zostać tam zrobioną na szaro: poniżana, wyszydzana, traktowana jak obca, podczas gdy jej adoptowana siostra Zelda błyszczy jak złote dziecko rodu.

Potem Scarlett odkrywa, że jest w ciąży z Damonem Wolfe’em. Jej rodzina stawia sprawę jasno: albo usunie ciążę, albo znika. Zamiast się ugiąć, Scarlett wysuwa śmiały pomysł – proponuje Damonowi małżeństwo kontraktowe. Jemu, bezlitosnemu królowi mafii, który w sekrecie jest Roninem, zabójcą numer jeden na świecie.

On się zgadza.

Teraz dwoje najgroźniejszych morderców na świecie kłóci się o zmywanie naczyń, przypadkiem zakochuje się w sobie – i po kolei serwuje jej rodzinie zasłużoną karmę, każdą satysfakcjonującą akcją rozliczając dawne krzywdy.
Miłość mojego oprawcy

Miłość mojego oprawcy

245.7k Wyświetlenia · Zakończone · Stacy Rush
Przez całe życie byliśmy sąsiadami i kiedy byliśmy dziećmi, najlepszymi przyjaciółmi. Teraz jest moim dręczycielem, który twierdzi, że należę do niego — żeby mógł mnie gnębić. Jest tylko jeden drobny problem: odkąd skończyłam szesnaście lat, jestem w nim zakochana. Od dwóch lat Jace Palmer torturuje mnie swoim okrucieństwem na korytarzach naszego liceum, ale jak mam sprawić, żeby przestał, skoro to właśnie te same zachowania podniecają mnie bardziej, niż powinny. Zwłaszcza kiedy przyciska mnie do szafki i szepcze: „Byłaś niegrzeczną dziewczynką, Ella”.

Teraz, kiedy ogłosił, że jestem jego, otwiera mi oczy na mrok we mnie, zamieniając wszystko, co kiedykolwiek znałam, w przeszłość i pomagając mi zaakceptować moją nową rolę w jego życiu. A to z kolei odblokowuje we mnie coś, co zmieni wszystko. Gdy na powierzchnię wyjdzie moja prawdziwa ja, czy będzie w stanie poradzić sobie z następstwami swoich wyborów?
Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata

Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata

94.9k Wyświetlenia · Zakończone · Calista York
Trzy dni przed zaręczynami przyłapała swojego narzeczonego i przyrodnią siostrę na zdradzie, co złamało jej serce. W strugach deszczu, mężczyzna, który ją kochał, podniósł ją, mówiąc: "W końcu cię znalazłem." Po jednorazowej nocy, pośpiesznie się pobrali. Wkrótce odkryła, że jest Ministrem Finansów i prezesem największego konglomeratu. Jednocześnie zdała sobie sprawę, że straciła osiem lat wspomnień, a jej tożsamość wydawała się niezwykle wyjątkowa...
Ciągłe aktualizacje, z trzema nowymi rozdziałami dziennie.
Po Romansie: W Ramionach Miliardera

Po Romansie: W Ramionach Miliardera

997.4k Wyświetlenia · W trakcie · Louisa
Od pierwszego zauroczenia do przysięgi małżeńskiej, George Capulet i ja byliśmy nierozłączni. Ale w naszym siódmym roku małżeństwa, on zaczął romansować ze swoją sekretarką.

W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...

Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.

George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.

Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"

Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.

Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.

"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"

George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"

"Obawiam się, że to niemożliwe."

Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII

TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII

37.4k Wyświetlenia · W trakcie · ranatalashier
— Rozpierdolę cię, zniszczę cię tak samo, jak twój ojciec zniszczył mojego.

TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII

Wiedziałem, że jest córką faceta, który zabił mojego ojca, ale mimo to pragnąłem znowu być w jej środku.
Chciałem ją ruchać tak cholernie mocno, że aż czułem, jak mój kutas robi się coraz twardszy.
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

316.8k Wyświetlenia · Zakończone · Gloria Fox
Miesiąc przed moim ślubem spaliłam suknię, którą przez rok szyłam własnymi rękami.
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
Kontratak Prawdziwej Dziedziczki

Kontratak Prawdziwej Dziedziczki

26.1k Wyświetlenia · W trakcie · Daniella AGUOCHA
Elena Walsh okazuje się prawdziwą dziedziczką jednej z najbogatszych rodzin w Mayfield.
Kiedy przyszła na świat, przez pomyłkę trafiła do niewłaściwej rodziny i doszło do podmiany noworodków. Jednak po osiemnastu latach rodziny w to zamieszane odkryły tę pomyłkę. Sprawiło to, że jej nieprawdziwa rodzina zaczęła ją źle traktować, gdy jeszcze z nimi mieszkała.

Gdy jej prawdziwa rodzina ją odnalazła, natychmiast kazano jej się wynosić. Wyśmiewali ją, przekonani, że jej prawdziwa rodzina jest biedna, i drwili z niej.

Tyle że okazało się, że jej prawdziwa rodzina należy do najbogatszych w Mayfield, a jej dawna rodzina nawet nie zbliża się do ich poziomu.

Po ponownym zjednoczeniu rodziny jej prawdziwi rodzice błagali ją, by pozwoliła im zatrzymać fałszywą dziedziczkę, Kierę, jako część rodziny.

Wygląda jednak na to, że fałszywa dziedziczka nie jest zadowolona z faktu, że prawdziwa dziedziczka wróciła, i nie potrafi powstrzymać się od intryg przeciwko Elenie, jednocześnie utrzymując niewinną, potulną fasadę.

Niestety dla niej Elena również nie zamierzała pozwolić się zastraszać i była gotowa zrobić wszystko, by obnażyć jej knowania, odbierając przy tym wszystko, co słusznie należy do niej.
Gra Przeznaczenia

Gra Przeznaczenia

1.9m Wyświetlenia · Zakończone · Dripping Creativity
Wilczyca Amie jeszcze się nie ujawniła. Ale kogo to obchodzi? Ma dobrą watahę, najlepszych przyjaciół i rodzinę, która ją kocha. Wszyscy, włącznie z Alfą, mówią jej, że jest idealna taka, jaka jest. Aż do momentu, gdy znajduje swojego partnera, a on ją odrzuca. Załamana Amie ucieka od wszystkiego i zaczyna od nowa. Żadnych wilkołaków, żadnych watah.

Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.

Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.

Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Śmierć przez Oddychanie

Śmierć przez Oddychanie

11.2k Wyświetlenia · Zakończone · arianniahrain
Gdy śmiercionośny wirus zniszczył cywilizację, z ruin powstał nowy świat — świat rządzony przez Alfów.

Samice są zawłaszczane. Kontrolowane. Rozmnażane.

Alex przysięgła, że umrze, zanim stanie się czyjąkolwiek własnością.

Zaciekle niezależna i zdeterminowana, by uciec przed losem narzuconym kobietom takim jak ona, Alex przez lata przetrwała, nie rzucając się w oczy. Ale wszystko się zmienia, gdy potężni bracia Vandicoff — trzej bezwzględni władcy Alfa — odkrywają, że jest ich prawdziwą bratnią duszą.

W chwili, gdy ją sobie biorą, wybucha wojna.

Alex odmawia podporządkowania się ich więzi, ich władzy i niebezpiecznemu przyciąganiu między nimi. Walczy z każdym rozkazem, każdym dotykiem, każdym instynktem, który grozi, że ją pochłonie. Ale im bardziej się opiera, tym większą obsesję budzą w nich jej opór i upór.

To, co zaczyna się jako walka o kontrolę, wkrótce rozsyła fale uderzeniowe po całym świecie Alfów, zagrażając nawet samemu imperium Vandicoffów.

Czy Alex zdoła przetrwać z trzema zaborczymi Alfami, nie gubiąc po drodze samej siebie?

A może to jedyne, czego pragnie najbardziej — miłość — okaże się tym, co ją zniszczy?

To bardzo mroczny romans o wielu warstwach. To, co spotyka bohaterkę, jest przerażające, bez względu na to, jak mężczyźni w jej życiu próbują to nazwać. To, co ją spotyka, to przemoc seksualna — bez żadnych „ale” i „jeśli”. Nie romantyzuję tego; nazywam rzeczy po imieniu. Inne postacie, w tym mężczyźni, próbują przedstawić to inaczej, ale ona zawsze nazywa to tym, czym jest. W pierwszej połowie tej książki nie ma między głównymi bohaterami serduszek i kwiatków — mimo prób jej mężczyzn, by to zmienić — więc proszę, nie zakładaj, że to taki typ romansu. Alex jest twarda, ale przechodzi przez piekło i wychodzi z niego jako silniejsza kobieta. Jeśli potrafisz znieść ten mrok i wyjść z niego razem z nią, do nowego życia i szczęścia, na które zasługuje, przeczytaj jej historię.

Ostrzeżenie o treściach wrażliwych. To mroczny romans i zawiera sceny przemocy seksualnej przedstawione wprost na kartach książki. Występują w nim również porwanie, handel ludźmi oraz opisy tortur. Proszę mieć to na uwadze.