Rozdział 36 36

„Bogdan, miewasz czasem takie wrażenie, że ona wie więcej, niż pokazuje?”

Marszczy brwi, od razu spięty od tego pytania. „O czym niby?”

„O wszystkim” — mruczę, zamyślony. „O Ojcu i Jakowie. O Swietłanie.”

„Swietłana? A co ona ma do tego?”

„Ty sobie, kurwa, żartujesz?” warczę. „Nie jesteś aż tak ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie