Rozdział 50 50

Znów krzyżuje ręce na piersi. Cholernie uwielbiam, kiedy to robi. Od razu mam ochotę ją „rozpakować”. Rozdzielić jej ręce na siłę i pieprzyć ją bezlitośnie o najbliższą powierzchnię, jaką tylko znajdę.

Jezu, już mam twardego.

— Chcę porozmawiać z siostrą. Będzie czekała na mój telefon.

— Tak? — m...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie