Rozdział 77 77

Perspektywa Jakuba

Jeszcze raz spojrzałem na zwłoki, były rozszarpane na kawałki. Czaszka była zmiażdżona, kości porozrywane i popękane. Krew była wszędzie, od ziemi po drzewa. Ciało było podzielone na cztery części, a głowa znajdowała się na gałęzi drzewa.

*„Proszę, wybacz mi, Alfa Jakubie” – po...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie