Rozdział 9 Dziewiąty

Lucianna’s POV

Słońce wschodziło, a ja siedziałam w kącie mojego pokoju, skulona jak zbity szczeniak, przerażona i drżąca. Nie wiem, kiedy moje łzy przestały płynąć po policzkach. Nawet nie wiedziałam, że mogą przestać, myślałam, że będą płynąć, aż utworzą rzekę.

Co się właśnie stało?

Minęła godzin...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie