Rozdział 208

POV Alfreda

Pytanie brzmiało: gdzie mamy ją wysłać, żeby była bezpieczna. Może mógłbym wysłać ją do kuzyna w Rumunii. On by jej pilnował jak oka w głowie. Tylko że ja nie chciałem, żeby była tak daleko ode mnie. Rozdarłoby mi to serce. W takich chwilach naprawdę nie byłem zadowolony z bogini księ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie