Rozdział 134 *

Perspektywa Angeliny

Zrobiła krok bliżej. Jej głos stał się cichszy. "Tansy to moja rodzina. Moja mała kuzynka. I ją zawstydziłaś. Zawstydziłaś jej ojca. To mi nie pasuje."

"To groźba?"

"To ostrzeżenie." Uśmiech Saffron stał się zimniejszy. "Jestem Gamma. Trenuję od lat. Wiem, jak działa ten progra...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie