Noc, dziś wieczorem

Perspektywa Damiena

Ona wtuliła się w moją pierś, jakby wracała do domu po latach nieobecności.

Bez słów. Bez pośpiechu. Tylko powolny wydech kogoś, kto w końcu mógł odpocząć, opierając się o coś solidnego. Jej wilgotne włosy przyciskały się do mojego obojczyka; czułem zapach lawendy z mydła, któr...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie